Tricount pozwoli łatwo podzielić rachunki i rozliczyć się w grupie

4

zrzut-ekranu-2016-12-13-o-18-34-23

Wakacje, ferie, wspólne wycieczkowanie i inne okazje często skutkują zestawem paragonów i niemożebnie trudną matematyką, przed którą stawiamy nieodłączne jej pytanie: kto-komu-wisi-ile-pieniędzy. Nie jest to coś abstrakcyjnego. W grupie rozliczyć jest się bardzo trudno, szczególnie, żę nieustannie dochodzą mniejsze i większe wydatki — i te startowe, związane z noclegami czy kosztami paliwa, to dopiero wierzchołek góry lodowej. O aplikacjach które pozwolą nam rejestrować wydatki i dzielić je w grupie już pisaliśmy nie raznie dwa. Dziś kolejna cegiełka dla tych, którym poprzednie propozycje nie przypadły do gustu… albo je, najzwyczajniej w świecie, przegapili.

Siłą Tricount jest, jak w przypadku większości aplikacji które podbijają nasze serca, prostota. Nie mnogość opcji i zawiły interfejs, a wręcz przeciwnie. Proste komunikaty, prosta obsługa i jeszcze prostsze korzystanie z całego projektu. No dobrze, to jak rozpocząć przygodę z Tricount?

tr

Na start twórcy oddali nam jeden, już gotowy projekt, w którym bierze udział kilka osób. Możemy wybrać kim chcemy być i sprawdzić na własnej skórze, jak to właściwie działa. I można się tam łatwo przeklikać testując rozmaite opcje, ale to dopiero początek — bo przecież tak naprawdę wszystko zależy od potrzeb naszych i naszej ekipy. Dlatego zerknijmy jak działa tworzenie grupy od początku do końca.

A działa banalnie prosto. Podawanie nazwy? Standard. Ustawienie waluty w jakiej będziemy się rozliczać — to także nie jest coś, bez czego moglibyśmy się obyć. No i, chyba najważniejsze, osoby które chcemy mieć pod ręką w danym rozliczeniu. Wpisujemy ich imiona, pseudonimy czy co tylko zechcemy — a także podajemy adres e-mail, aby zaprosić ich do współtworzenia listy. Późniejsze dodawanie wydatków i wskazywanie między kogo trzeba je podzielić jest banalnie proste. Po prostu każdy przy dodawaniu sumy wskazuje, kogo tyczy się dany wydatek. Następnie w odpowiedniej zakładce można łatwo podejrzeć kto, komu, ile i za co jest winny pieniędzy. Po prostu!

Tricount udowadnia, że współdzielenie kosztów i rozliczanie się w grupie może nie być tak trudne, jak się powszechnie uważa. Konkurencyjne produkty nie są w tej kwestii specjalnie łaskawe: wpisywanie w nich danych potrafi być uciążliwe. Tutaj nie ma tego problemu! Aplikacja dostępna jest na wszystkie trzy wiodące systemy, w wersji uniwersalnej, za darmo. Z poziomu programu można wyłączyć reklamy.

Ocena autora

Ocena 4+
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry