Czy nowy sposób filtrowania wiadomości na Twitterze będzie działał?

0

Twitter z paskiem nawigacji

Facebook już dawno wprowadził na swojej platformie filtry, które pozwalają odsiewać spam od ważnych wiadomości, które przychodzą do nas od nieznajomych. Niestety, algorytmy te często sprawiają problemy. Nie raz spotykałem się już z sytuacją, że wiadomość, którą przesyłałem do kogoś, kto nie był na liście moich znajomych, nie docierała ani do klasycznego folderu „odebrane” ani do tego oznaczonego jako „inne”. Dopiero kiedy dana osoba otwierała okno konwersacji na moim profilu, wiadomość pojawiała się w historii konwersacji. Dlaczego o tym piszę przy okazji artykułu na temat Twittera? Ponieważ mam dziwne obawy, że wprowadzane właśnie rozwiązania mogą doprowadzić do bardzo podobnych sytuacji…

Twitter wprowadził właśnie filtr, którego zadaniem jest odsiewanie wiadomości prywatnych „niskiej jakości”. Jakie będzie kryterium funkcjonowania tego algorytmu? Nie mam pojęcia. I właśnie dlatego nowe rozwiązanie trochę mnie niepokoi.

Użytkownicy Twittera mogą zdecydować, czy chcą otrzymywać wiadomości prywatne (direct message) od osób, których nie obserwują. Jeśli zdecydujecie się na taką „otwartość” w skrzynce odbiorczej pojawią się dwie zakładki – inbox dla tych kont, które obserwujemy oraz „requests”. Jak nie trudno się domyślić, w drugim z wymienionych folderów znajdziemy wiadomości od nieznajomych. Od teraz, wiadomości, które trafią do działu „requests” będą dodatkowo filtrowane. Z tego co zrozumiałem, aplikacja nie zaoferuje nam trzeciej zakładki oznaczonej jako „spam” lub „podejrzane wiadomości” (zwał jak zwał). Zdajemy się więc na łaskę algorytmu, który może odrzucić komunikaty, które wcale nie były spamem. Okazuje się, że jedyny sposób na sprawdzenie jak aplikacja radzi sobie z filtrowaniem wiadomości to uruchomienie nowej funkcji na jakiś czas. Kiedy ją wyłączymy, wszystkie „odfiltrowane” wiadomości pojawią się w naszej skrzynce odbiorczej i dopiero tak będziemy mogli zobaczyć jakie komunikaty odrzucił algorytm. W innym wypadku, nigdy nie dowiemy się, co aplikacja uznała za „niską jakość” przekazu.

Nowa funkcja to kolejny krok na drodze zmian związanych z komunikacją za pośrednictwem prywatnych wiadomości na Twitterze. Aktualizacja z lipca umożliwiła filtrowanie komunikatów według kilku wybranych kryteriów, takich jak wyciszanie powiadomień od nowych użytkowników, osób, które nas nie śledzą lub tych, których my nie obserwujemy.

Do
góry