Twitter chce być bardziej jak… Instagram. Dziwny pomysł, ale niech próbują

0

Nie jest żadną tajemnicą, żę Twitter nie radzi sobie tak dobrze, jak oczekiwaliby tego właściciele. No, przynajmniej pod względem finansowym. Twórcy platformy przespali sporo szansy na monetyzację, a po latach sprawy okazały się w tym zakresie dużo trudniejsze, niż by sobie tego życzyli. Trudno mówić o tym, aby platforma była jakimś niszowym serwisem społecznościowym. Owszem, w Polsce najpopularniejsze są tam głównie dyskusje polityczne, ale w innych zakątkach świata sprawy niekoniecznie wyglądają w ten sposób. I mimo że od dawna można do tamtejszych wpisów dodawać multimedia, najświeższa aktualizacja Twittera pokazuje nowy kierunek którego — szczerze mówiąc — się po niej nie spodziewałem.

Więcej zdjęć i wideo na Twitterze dzięki nowemu modułowi dla zdjęć i wideo?

Najnowsza odsłona aplikacji Twittera całkowicie odświeża moduł odpowiedzialny za dodawanie multimediów. Pokazuje też zupełnie nowy kierunek, który dotychczas twórcy aplikacji zdawali się ignorować. Owszem, dodawanie z poziomu dedykowanych narzędzi fotografii czy wideo dostępne jest od lat, ale nigdy nie kładziono na nie większego nacisku. Aż do teraz, kiedy nowe podejście do tematu przywodzi na myśl… Instagram. A może nawet tamtejsze Relacje — bo przechodzimy do nich w analogiczny sposób, mażąc palcem od lewej do prawej strony ekranu.

Aktywujemy wówczas moduł wywołujący kamerę — i z jego poziomu możemy już bezpośrednio nagrywać / fotografować i osadzać je w naszych wpisach w serwisie. Co więcej, aplikacja wspiera także transmisje na żywo — w tym celu korzysta z bazy stworzonej przez Periscope. Wszystkie stworzone za pośrednictwem aplikacji multimedia można dodatkowo okrasić dodatkowymi, efektowymi, opisami bezpośrednio w programie.

Nie jestem do końca przekonany czy zaproponowane przez Twitter zmiany są tym, czego naprawdę potrzebują tamtejsi użytkownicy — ale właściwie nie ma to większego znaczenia. To przecież opcjonalne moduły, z których ci mogą skorzystać… lub nie — wszystko zależy od ich widzimisię. Fajnie widzieć, że twórcy platformy próbują badać nowe kierunki — kto wie, może akurat okażą się dla nich korzystne i uda im się przyciągnąć tym samym nowych użytkowników?

Nowości o których mowa trafiły już do aplikacji na Androida oraz iOS — zajrzyjcie do sklepów po stosowne aktualizacje i… możecie już zacząć streamy i cieszyć się wygodnym wrzucaniem zdjęć!

Do
góry