Twórcy PUBG pozywają autorów Fortnite. Prawdziwy battle royale będzie w sądzie?

0

Najgorętsze gry mobilne ostatnich miesięcy? Oczywiście: PUBG, czyli PlayerUnknown’s Battleground i Fortnite. Obie cieszą się ogromną popularnością i pokazują, że gracze po prostu zakochali się w battle royale. I mimo że podobne projekty wyrastają jak grzyby po deszczu — bo każdy chce uszczknąć sobie odrobinę tego tortu, to jednak na tę chwilę królują dwa doskonale wam wszystkim znane projekty. Ale twórcom PUBG nie podoba się to, jak wyraźnie Epic Games, czyli ekipa odpowiedzialna za Fortnite, inspirowała się ich pomysłami. I z tej okazji postanowili zapewnić im prawdziwe sądowe battle royale — a przynajmniej tak wynika z doniesień The Korea Times.

PUBG kontra Fornite: to będzie prawdziwa walka!

Ta potyczka wydaje mi się co najmniej dziwna — bo przecież to nie jest tak, że poza PUBG jest tylko jedna gra, w której… zasady z grubsza polegają na tym samym. Jasne — jest jedyną równie popularną, ale myślę, że to niekoniecznie powinno być wyznacznikiem, prawda? Zestaw graczy rzucany jest na sporej wielkości mapę i cel jest jeden: pozbyć się przeciwników. Z biegiem czasu teren zaczyna się kurczyć… no i robimy co tylko w naszej mocy, by przetrwać. Proste? Proste! W czym zatem jest problem?

PUBG jako pierwsze wprowadzało elementy, które dopiero z biegiem czasu trafiały do Fortnite — i to właśnie ta kwestia jest podstawą do sądowej potyczki. Tym bardziej, że dopatrzono się bliźniaczych podobieństw w elementach interfejsu i przedmiotach. Cały projekt miałby być zaskakująco podobny — stąd pomysł na rozwiązanie sprawy w sądzie.

Cała ta sprawa może wyglądać z jednej strony kuriozalnie, z drugiej jednak… wszyscy chcą walczyć o swoje — i tak naprawdę nie ma w tym przecież nic złego. Może koreańskie prawo jest tak skonstruowane, że elementy wymienione w pozwie faktycznie pozwolą twórcom PUBG udowodnić, że bliźniacze podobieństwo wcale nie jest przypadkowe?

Źródło: The Korean Times via Game Spot

Do
góry