Uber wprowadza przycisk bezpieczeństwa. Czy to na pewno zadziała?

0

Biorąc pod uwagę to, że pojazdy zrzeszone w Uberze zamawiamy z poziomu smartfona, logicznym jest, że urządzenie będzie towarzyszyło nam w trakcie podróży. Mimo że osobiście nie mam żadnych negatywnych doświadczeń związanych z tego typu przejazdami (nie licząc stłuczki z taksówkarzem na środku sześciopasmowej autostrady w Bangkoku), zdaję sobie sprawę z tego, że dla niektórych przejażdżka autem z nieznajomym kierowcą może być w pewien sposób niekomfortowa. Uber postanowił wyjść na przeciw wszystkim tym, którzy nie czują się bezpiecznie w cudzych samochodach. W amerykańskiej wersji aplikacji zadebiutował właśnie „panic button” czyli przycisk bezpieczeństwa.

Na rynku funkcjonuje wiele aplikacji, które pozwalają w szybki sposób powiadomić bliskich o tym, że spotkało nas coś złego. Większość z nich powstaje z myślą o osobach starszych, które mogą doznać nagłych problemów zdrowotnych. Są też produkcje stworzone dla rodziców, którzy chcą być pewni, że ich dzieci znajdują się dokładnie w tym miejscu w którym powinny. Są też systemy SOS, które za pomocą jednego kliknięcia umożliwiają wysłanie wiadomości z prośbą o pomoc do wybranych osób a także szybkie połączenie się z numerem alarmowym. Właśnie tym tropem postanowił pójść Uber.

Nowa funkcja była początkowo testowana na terenie Indii ale już teraz dostępna jest dla wszystkich Amerykanów. Chodzi o możliwość połączenia się z alarmowym numerem 991 z poziomu aplikacji. Na niektórych rynkach, funkcja ma w przyszłości umożliwiać szybkie przesłanie naszej lokalizacji na wypadek, gdyby miało spotkać nas coś złego i służby porządkowe musiałyby interweniować. Takie rozwiązanie jest już testowane m.in. w: Denver, Colorado, Charleston, Południowej Karolinie, Nashville, Tennessee i na Florydzie.

Na ekranie głównym dodano nowe menu oznaczone jako „safety center” czyli po prostu „centrum bezpieczeństwa”. To właśnie tam znajdziemy nasz „panic button”. Funkcja dostępna jest póki co tylko dla pasażerów ale swój „przycisk bezpieczeństwa” otrzymają również kierowcy.

Cieszę się, że Uber podnosi standardy związane z bezpieczeństwem podróżnych. Zastanawiam się tylko na ile opisywane wdrożenie faktycznie sprawdzi się w sytuacjach zagrożenia. Mam wrażenie, że połączenie się z 911 poprzez uruchomienie aplikacji, przejście do centrum bezpieczeństwa i potwierdzenie, że nie kliknęliśmy w „panic button” przypadkowo może zająć nam nieco zbyt wiele czasu…

Do
góry