Ultimate Briefcase: bombowy runner w pikselowej oprawie

0

Zrzut ekranu 2016-02-05 o 20.30.25

Klimaty retro nie są mi obce. Niestety, wyłącznie w modzie, muzyce i bardziej realistycznych dziedzinach życia; gry mobilne to wciąż wielka tajemnica, którą odkrywam z ciekawością dziecka trzymanego z dala od zabawek. Po dwudziestu latach życia przekonuję się, że to taka świetna rozrywka i niemal mam żal do rodziców, że zamiast tego całe dzieciństwo biegałam po ogrodzie udając, że mam kucyka… Jednak tak naprawdę to dzięki nim teraz zachwycam się każdą rozpikselowaną aplikacją, jaka trafi w moje ręce. I bawię się fenomenalnie!

Gra Ultimate Briefcase rozpoczyna się od sceny bombardowania. Może to niezbyt fortunna fabuła jak na dzisiejsze czasy, lecz mimo wszystko potraktowałam to nieco z przymrużeniem oka (na szczęście nadal nikt nie wpadł na to, by ostrzeliwać miasta z tajemniczych baz kosmicznych!). Zaraz potem przenosimy się do miasta spustoszonego przez atak wroga i poznajemy naszego bohatera, Tuckera. Tucker został zaskoczony przez bombardowanie podczas spokojnego spaceru z korpo, a więc jedynym jego bagażem jest nieduży neseser. To jednak nie jest tytułowa Ultimate Briefcase, bo jej poszukiwać będziemy błąkając się przez zaatakowane miasto. Od tej pory Tucker musi uciekać przed śmiercionośnymi ładunkami, a my musimy pokierować jego działaniem.

Zrzut ekranu 2016-02-05 o 20.29.49

Los tak chciał, że nasz bohater został uwięziony na małym skrawku przestrzeni, a więc jedyne pole manewru, jakie mamy, to trochę ponad długość naszego smartfonu. Poruszamy się w prawo i w lewo, unikając deszczu bomb, ognia, koszy na śmieci, a nawet jedzenia. W międzyczasie zbieramy niebieskie kulki oraz monety (wśród pocisków lecą też takie, które mogą okazać się zbawienne dla sytuacji Tuckera – dodatkowe życie czy pieniądze). Uwaga na rykoszety, bo od nich również możemy łatwo zginąć.

Za złote pieniążki będziemy mogli kupić nie tylko życie, ale i powerupy takie jak lekarstwa, czas, czy magnes ściągający wspomniane wcześniej przedmioty, a także kolejne postaci. Jeśli zabraknie nam monet, mamy możliwość skorzystania z mikropłatności. W trakcie zabawy będziemy odkrywać kolejne zakamarki miasta, a głównym celem gry jest właśnie odkrycie, czym jest Ultimate Briefcase.

Zrzut ekranu 2016-02-05 o 20.29.56

Muszę przyznać, że gra jest dość trudna i sporo czasu mi zajęło, zanim w ogóle po raz pierwszy udało mi się uzbierać cały niebieski pasek kulek (a to wiąże się z zupełnie nowymi możliwościami, na przykład niezłymi bonusami). Sama gra to nieoczywisty runner w klasycznym stylu retro, choć raczej nie można powiedzieć, że wnosi do gatunku coś nowego. Ot, zwyczajna dobra produkcja dla fanów pikseli.

Aplikacja dostępna za darmo na urządzenia z systemem Android oraz iOS.

Ocena autora

Ocena 4+
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry