VSCO ze wsparciem plików RAW i innymi zmianami

1

vsco

VSCO to niewątpliwie jedno z największych objawień na rynku mobilnej fotografii. Kiedy zadebiutował kilka lat temu to nikt się nie spodziewał, że tak szybko skradnie serca użytkowników smartfonów i tabletów — w końcu na tle niezwykle bogatej konkurencji wypadał dość blado (no, jeżeli weźmiemy pod uwagę niektóre filtry to dość dosłowne stwierdzenie ; ). Potrafił sobie jednak zaskarbić serca milionów użytkowników rozsianych po całym świecie, rośnie w siłę i powoli się zmienia. Żadnych rewolucji tam nie uświadczymy, jednak ewolucje — jak najbardziej. I bardzo mnie to cieszy!

zrzut-ekranu-2016-12-20-o-19-27-56

Zacznijmy może od tego, co od kilku dni wszyscy doświadczamy gołym okiem tuż po włączeniu aplikacji: nowego designu. I choć może prezentuje się efektownie (kontrasty, biel, czerń, ile tam się dzieje!) — to trudno powiedzieć, aby od razu wszystkim przypadł do gustu. Przede wszystkim ten jest jeszcze niedopracowany i kilkukrotnie zdarzyło mu się niespecjalnie reagować na podejmowane przeze mnie akcje. Do tego dochodzi jeszcze kwestia zmian — a jak powszechnie wiadomo, najlepszy szablon aplikacji to ten poprzedni. Nie ważne co się zmieniło — kiedyś było lepiej. Zawsze.

No dobrze, to skoro juz omówiliśmy ostatnie dni, to teraz słów kilka o najświeższej aktualizacji. A ta przynosi, nareszcie, wsparcie dla plików RAW. I tutaj smutna wiadomość — na ten moment wyłącznie na urządzeniach z iOS obsługujących takowe, tj. iPhone SE, 6s, 6s Plus, 7 oraz 7 Plus. Każdego kto na co dzień korzysta z dobrodziejstw surowych plików graficznych chyba nie trzeba przekonywać, że to ogromna nowość, która jednocześnie otwiera cały ocean możliwości. A w praktyce ma szansę przełożyć się na bardziej efektywną edycję, no i — oczywiście — lepszą jakość w końcowej fazie projektu.

zrzut-ekranu-2016-12-20-o-19-28-09

Warto jednak mieć na uwadze, że poza zdjęciami które wykonujemy w formacie RAW bezpośrednio za pomocą naszego urządzenia, możemy również zaimportować je do aplikacji z innych źródeł. Tym samym VSCO staje się solidnym konkurentem dla wszystkich dostępnych na ten moment na rynku aplikacji.

No i właśnie — jeżeli takowe do was nie przemawiają (a przypominam, że wśród nich m.in. mobilny Lightroom od Adobe, a także googlowski Snapseed), to sięgnijcie po VSCO. Nowa wersja, oznaczona 15.0, dostępna jest już w AppStorze, w wersji uniwersalnej, za darmo.

  • Patryk

    Szkoda, ze czas naswietlania jaki obsluguje iPhone to max 1/4s :)

Do
góry