Walls & Balls — odbijanie piłeczki od ścian, które sami postawimy

0

wallsballs

Gry, w których odbijamy piłkę od „paletki” czy „sciany”? Jest ich całe mnóstwo, a co najlepsze — towarzyszą branży od samego początku. Pong, Arkanoid… można by wymieniać i wymieniać. Zakładam że projektantom odpowiedzialnym za przywołane tytuły w życiu nie śniło się, że kilkanaście / kilkadziesiąt lat później dostaniemy w nasze dłonie urządzenia, które pozwolą nam… narysować deski, od których ma odbijać się obiekt. Bo na tym właśnie polega zabawa w Walls & Balls — kolejnej niepozornie wyglądającej grze, która potrafi skraść czas, serce i zszargać trochę nerwów. 

Produkcja to niespecjalnie skomplikowana — ot, naszym zadaniem jest wyłącznie wbijanie krążącej po ekranie piłeczki do niewielkiego otworu. Nie musimy starać się odpowiednio ustawić deski, nie ma żadnego wirtualnego kontrolera. Kreśląc linie po ekranie samodzielnie możemy palcem narysować ścianę, od której odbita zostanie kulka. Tym samym możemy kontrolować kont jej nachylenia, który — co naturalne — wpływa na miejsce, ku któremu uda się piłeczka. Pamiętajcie tylko, że ilość linii które możemy narysować jest ograniczona, dlatego od pierwszych chwil zacznijcie dbać o celność, bo inaczej dość szybko pozbędziecie się wszystkich ruchów, jakie macie na swoim koncie.

wallsballs

I cały ten pomysł byłby nudnym, albo nawet i niegrywalnym, gdyby nie to, że twórcy solidnie przemyśleli i dopracowali fizykę, jaka panuje w Walls & Balls. Nie jest niczym szczególnym, ale działa bardzo poprawnie, przez co nie wywołuje frustracji związanej z ogólną niesprawiedliwością, która stała się domeną nieprzemyślanych, słabo zaprojektowanych, gier. W końcu prosta forma często okazuje się być tą najbardziej wymagającą.

Im dalej w las, tym więcej niespodzianek szykują dla nas twórcy. Akcja nabiera tempa, a jakby to nam nie wystarczało, do naszej dyspozycji dostajemy także zestaw rozmaitych power-upów które wprowadzają drobne urozmaicenie do całej zabawy.

A cała ona została skąpana w przyjemnej, niczym specjalnym nie wyróżniającej się oprawie. Jest minimalistycznie, bardzo poprawnie, schludnie, ale… nic poza tym. Pytanie tylko, czy komuś przy takiej rozgrywce potrzebne jest czegoś więcej? Nie sądzę — estetyczne kolory, nienachalne tekstury, czego chcieć więcej?

Walls & Balls nie odkrywa gatunku na nowo. W znakomity sposób bawi się konwencją, korzystając pełnymi garściami ze współczesnych urządzeń — i robi to w naprawdę fajny, kreatywny i wciągający sposób. Czy to w przypadku łatwego, czy normalnego poziomu trudności.

Ocena autora

Ocena 4+
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry