Od teraz mamy dostęp do wszystkich danych które zgromadził o nas WhatsApp

0

whatsapp

Kwestia prywatności w sieci z każdym miesiącem przybiera na wadze — przede wszystkim dlatego, że non-stop zostawiamy tam więcej i więcej informacji na swój temat. To właśnie w sieci zarządzamy funduszami, dokonujemy opłat, prowadzimy rozmowy — służbowe, firmowe, prywatne… coraz więcej rzeczy dzieje się online i raczej się to już nie zmieni. Informacje które na nasz temat gromadzą właściciele usług z których korzystamy to pokaźna baza, do której rzadko kiedy mamy dostęp. Ale prawdopodobnie i w tej kwestii niebawem będziemy mogli spodziewać się postępu — a na pierwszy ogień idzie WhatsApp, który w najnowszej wersji pozwala pobrać całą bazę informacji powiązanych z naszym kontem!

Pobierz bazę informacji na swój temat z WhatsApp

Na starcie warto zaznaczyć, że zmiany wprowadzane w aplikacji wcale nie są dobrą wolą jej twórców. Wynika to z regulacji prawnych, które obowiązują na terenie Unii Europejskiej, co daje nadzieję, że wkrótce ich krokiem podążać będą także inne firmy.

W najświeższej becie komunikatora dla Androida (wersja 2.18.50) poza pakietem mniejszych lub większych usprawnień, w zakładce Prywatność znalazła się opcja wysunięcia prośby o paczkę z takimi danymi. Nie zostaną one przygotowane w kilka sekund — w komunikacie znajdującym się pod odnośnikiem, twórcy informują że może to zająć nawet 20 dni, a kiedy będzie gotowe — wyślą nam o tym powiadomienie. Cały zestaw danych usunięty zostanie z serwera po 30 dniach od chwili jego zamieszczenia.

Regulacje w europejskim prawie nakazują nie tylko udostępniać te dane, ale też serwować je w czytelnej dla zainteresowanych formie. Nie wiemy jeszcze jak finalnie będą więc wyglądały te dokumenty. Warto jednak odnotować, że ta funkcja już wkrótce będzie publicznie dostępną dla wszystkich — i aby móc sprawdzić informacje powiązane z naszym kontem nie będziemy musieli wysyłać osobiście maili do obsługi z nadzieją, że potraktują naszą prośbę poważnie. To w końcu ich obowiązek, a takie uproszczenie sprawy daje sporo nadziei, że ich krokiem podążą także kolejne duże firmy. Może przeglądając te dokumenty o nas samych, użytkownicy nareszcie zdadzą sobie sprawę jak wiele prywatnych informacji na swój temat oddają wielkim korporacjom i odrobinę spuszczą z tonu? Albo, po prostu, będą to robić bardziej świadomie?

Źródło: Whatbetainfo

Do
góry