Wirus kopiący kryptowaluty na Androidzie może doprowadzić do zniszczenia urządzenia

1

Jeżeli w ostatnich miesiącach chcieliście kupić nową kartę graficzną do komputera, to pewnie zauważyliście, że ich ceny poszybowały w górę z dnia na dzień. I nie trzeba być Sherlockiem Holmesem, by w mgnieniu oka wpaść na trop, który zaprowadzi nas do… kryptowalut. Bo każdy sposób jest dobry, aby się wzbogacić. Dlatego non-stop słyszymy o różnych wtyczkach, wirusach i spółce, które korzystają z zainfekowanych urządzeń ludzi, nie mających o tym zielonego pojęcia. To że komputer czy telefon odrobinę zwolni i zacznie się szybciej rozładowywać… to dopiero pół biedy. Bo okazuje się, że trojan na Androida może doprowadzić do uszkodzenia smartfona.

Wirus do kopania kryptowalut, który może zepsuć smartfon

Winowajcą o którym mowa jest Trojan.AndroidOS.Loapi. Kaspersky Lab donoszą, że wirus poza tym że bez naszej wiedzy chce zrobić sobie dodatkowy użytek z naszego sprzętu, to… dodatkowo jeszcze doprowadziło do uszkodzenia ich modelu testowego. Po zaledwie dwóch dniach spuchła w nim bateria, co doprowadziło do zdeformowania obudowy. No cóż, o tym jakie mogą za tym stać niebezpieczeństwa myślę, że raczej nikogo nie trzeba specjalnie przekonywać. Sytuacja z wybuchającymi Galaxy Note 7 w zeszłym roku powinna dać do myślenia. Obstawiam, że zniszczenie sprzętu nie było celem przestępców — jednak stałe obciążenie smartfona dało o sobie znać w bardzo, ekmh, efektownej formie.

Trojan.AndroidOS.Loapi to pierwszy (jeden z pierwszych?), ale z pewnością nie ostatni trojan tego typu, jaki trafi na urządzenia mobilne. W końcu każda moc jest dobra, aby się wzbogacić. Warto zatem mieć na uwadze podstawowe kwestie bezpieczeństwa. Ot, jak chociażby nie klikać w tajemnicze odnośniki z SMS od nieznanych numerów. Albo instalować aplikacje wyłącznie z zaufanych źródeł — i nawet jeżeli sięgacie po programy w Google Play, to nie instalować żadnych podejrzanie wyglądających tytułów. Sposobów na zainfekowanie naszego sprzętu jest — mimo wszystko — wiele. Grunt to korzystać z niego  rozsądnie i nie dać oszustom za dużo szans, na złapanie nas w pułapkę.

Jakby się tak bliżej temu przyjrzeć — cały temat jest niezwykle abstrakcyjny. Telefon, wirusy, kopanie kryptowalut… no ale to właśnie tegoroczna rzeczywistość. I lżej już w kwestiach bezpieczeństwa raczej nie będzie.

Grafika

Źródło

Do
góry