World Wars — Coś dla tych, którzy nie lubią skomplikowanych strategii…

0

Zrzut ekranu 2015-04-17 o 13.17.12

Pierwszą grą jaką kupiłem na konsolę Game Boy Color, będącą jednocześnie owocem wielomiesięcznych oszczędności ucznia czwartej albo piątej klasy podstawówki, było Advance Wars. Do tej pory uważam, że jest to jedna z lepszych strategii, jakie kiedykolwiek powstały. Dziś przeglądając przepastne zasoby Google Play, natrafiłem na bardzo ciekawy tytuł, który od początku skojarzył mi się ze wspomnianą produkcją. Co prawda, tytuł przypomina bardziej warcaby aniżeli grę strategiczną, jednak prosta rozgrywka i tak potrafiła mnie wciągnąć. Jeśli szachy nigdy nie były waszą mocną stroną, dajcie szansę World Wars. To taka strategia dla żółtodziobów… ;)

Zrzut ekranu 2015-04-17 o 13.17.19

Wiem, że gry strategiczne tworzone są z myślą o tych, którzy lubią ruszyć głową i zaplanować milion ruchów do przodu, jednak osobiście, lubię proste tytuły, nie wymagające nadmiernego kombinowania. Word Wars świetnie wpisuje się w ten nurt. Właśnie dlatego napisałem, że grze bliżej jest do warcabów, które zawsze były dla mnie bardziej atrakcyjne od szachów…

Zrzut ekranu 2015-04-17 o 13.17.28

W grze możemy wybrać jedną z 3 armii oraz zdecydować ilu przeciwników przyjdzie nam pokonać. O tym jednak później. Skupmy się na samej rozgrywce. Mapa jest podzielona na kilkanaście obszarów, oznaczonych różnymi kolorami. Część należy do nas, część do przeciwnika. Każdego terytorium pilnują różne jednostki o określonej liczbie punktów. Ta rośnie z każdą rundą. I tak: jednostki z jednym punktem to zwykła piechota, później pojawiają się samochody, czołgi i samoloty. Chcąc zaatakować przeciwnika, wybieramy nasze wojsko i klikamy na wrogie terytorium. Tu następuje rzut kostką. Liczba naszych punktów, mnożona jest przez liczbę oczek. Większa wartość zwycięża. Jeśli mamy więcej punktów, podbijamy teren przeciwnika. Jeśli mniej, osłabiamy naszą jednostkę. Kiedy wszystkie nasze oddziały mają tylko jeden punkt, możemy zakończyć turę i poczekać na ruchy przeciwnika. Gra kończy się, kiedy cała plansza zostanie podbita przez jednego gracza.

Zrzut ekranu 2015-04-17 o 13.17.37

Największą wadą World Wars jest brak trybu multiplayer. Rozgrywka, opierająca się na podbijaniu poszczególnych obszarów mapy, aż prosi się o to, żeby zagrać ze znajomymi, korzystając z jednego urządzenia. Grając z wirtualnymi przeciwnikami możemy na otarcie łez wybrać aż do ośmiu graczy. Niestety, każdy z naszych przeciwników włada jedynie sztuczną inteligencją i nie mamy możliwości podmienić wrogich wojsk na kogoś z naszych znajomych. Moim zdaniem twórcy gry, zmarnowali w ten sposób duże pokłady potencjału, który posiada tytuł.

Gdyby gra umożliwiała zabawę ze znajomymi, otrzymała by ode mnie „piątkę”. Mam nadzieję, że nie wszystko stracone i twórcy rozwiną jeszcze swój tytuł, w którym, moim zdaniem, drzemie naprawdę ogromny potencjał. Jeśli lubicie proste strategie, naprawdę polecam.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry