Writing Wizard — kolorowa nauka pisania

0

Czy wasza pociecha ma problem z nauką pisania? Nie chce jej się ćwiczyć na nudnych książkowych planszach? A może nie do końca pamięta kształt literek? Spokojnie, wszyscy przez to przechodziliśmy, a jednak każdy z nas potrafi coś tam skrobnąć. Jeśli jednak dziecię po prostu nie chce się uczyć, to może warto zmienić metody? Na przykład wymieniając zeszyt ćwiczeń na smartfon lub tablet, nie tylko odpada wtedy trzymanie ołówka, ale i pisanie nagle staje się interaktywne i ciekawe.

Writing Wizard to aplikacja, która ma za zadanie nauczyć delikwenta pisać. Na początku wybieramy styl, jaki powinno dziecko przyswoić (są też takie bez liter drukowanych albo z lekką kursywą), a później kategorię. Możemy rozpocząć od wzorów i szlaczków albo cyferek. Od razu też dodam, że w aplikacji nie ma języka polskiego, więc wszystkie lekcje prowadzone są po angielsku. Jednak w przypadku liter jest również podana wymowa niefonetyczna, co może być lekkim ułatwieniem.

Gdy już przejdziemy do samej nauki, na ekranie pojawią się linie, a czarodziejska dłoń napisze literę, cyfrę bądź wzór. Następnie przychodzi pora na użytkownika. Wystarczy kierować się czerwonymi strzałkami podającymi kierunek linii i po kropkach ją narysować. Muszę przyznać, że deseń jest nieco psychodeliczny, złożony jest z kilkudziesięciu kształtów zwierząt, roślin lub popularnych kształtów, jak na przykład serce czy muffinka. Poza tym, gdy nasz „rysunek” jest już ukończony, po ekranie urządzenia dosłownie rozpływają elementy składowe linii, co przypomina raczej obrazy z hippisowskich wizji aniżeli z książek dla przedszkolaków… Plus tego jest taki, że można sobie pograć próbując ułożyć wszystkie elementy od nowa w kształt litery czy numerka i być może dla dzieci jest to niewątpliwy argument, by właśnie z tą grą uczyć się literek.

Niestety, Writing Wizard nie zdobył mojego serca i nie byłaby to aplikacja, którą poleciłabym własnemu dziecku. Poczynając od oprawy graficznej, której twórcy nie poświęcili chyba zbyt wiele czasu, kończąc na psychodelicznych animacjach, bo ich treść przyprawia raczej o zawrót głowy niż o świetną rozrywkę. Ponadto połowa zawartości aplikacji jest płatna, a wydawanie niemal 10 złotych na tak kiepsko przygotowaną produkcję jest zwyczajną stratą pieniędzy (dobrze, że przynajmniej istnieje blokada wieku, więc raczej mało prawdopodobne jest, że maluchy same kupią dostęp do materiałów). Nie wspominając już o fakcie, że po chwili nieuwagi, po odblokowaniu ekranu, program się zawieszał lub widoczna była tylko połowa zadań. Aplikacje dla dzieci to specyficzny gatunek, dlatego powinny spełniać odpowiednie wymagania. Tym razem autorzy nie stanęli na wysokości zadania.

Aplikacja dostępna jest za darmo na urządzenia z systemem Android oraz iOS.

Ocena autora

Ocena 4-
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry