YouTube faworyzuje iOS! Nowa funkcja trafia na Androida z opóźnieniem.

0

Pod koniec ubiegłego roku informowaliśmy was o tym, że z YouTube znikają czarne paski, które wypełniały przestrzeń obszarów wyświetlania przy różnych, niestandardowych wymiarach filmów. Zmiana dotyczyła aplikacji w wersji na iOS i chyba nikt nie spodziewał się, że na wdrożenie jej na Androidach będziemy czekali niemal 4 miesiące. Jak mówią: lepiej późno niż wcale. Zmiany dotarły w końcu do Zielonych Robotów!

Tak jak pisałem w grudniu, specyfika różnych mediów społecznościowych sprawia, że tworząc wideo z myślą o dystrybucji w internecie, warto pomyśleć o jego przeznaczeniu. Nie wszystkie platformy potrafią dostosować materiał do określonych proporcji ekranu. Stąd, na wielu filmach wyświetlane są automatycznie dodawane czarne paski. YouTube postanowił ułatwić nam życie i odpowiednio optymalizować ekran w swojej aplikacji, wypełniając go obrazem zamiast czarnych pasków. Wcześniej, kiedy odtwarzaliśmy na YouTube filmy, które zapisano w kwadracie lub w pionie, aplikacja automatycznie dodawała czarne kaszety. W końcu pozbyto się niechcianego dodatku. Taki sposób wyświetlania ma być bardziej przyjazny użytkownikom.

19 grudnia, nowe rozwiązanie zaczęto wprowadzać dla iOS i już po kilku dniach, wszyscy użytkownicy iPhonów mogli cieszyć się tym rozwiązaniem. Androidowcy czekali do dzisiaj. Jest to o tyle dziwne, że za systemem operacyjnym sygnowanym Zielonym Robotem stoi przecież Google czyli właściciele YouTube. Takie działania to w moim odczuciu delikatny strzał w kolano. Jako użytkownik iOS nie mam nic przeciwko ale z marketingowego punktu widzenia, nie wygląda to najlepiej…

Na Twitterze YouTube pojawił się taki oto post:

Użytkownicy Twittera celnie wypunktowali YouTube za to, że faworyzuje iOS, gdzie opcja dostępna była od grudnia. Trudno powiedzieć, dlaczego trwało to tak długo. Najważniejsze, że zarówno użytkownicy Androida jak i iOS mogą cieszyć się wygodnym oglądaniem filmów na swoich smartfonach.

Do
góry