YouTube chce być bardziej wiarygodny i w końcu podejmuje kroki w tym kierunku

0

YouTube to druga, zaraz po Google, najczęściej wykorzystywana przez nas wyszukiwarka na świecie. Ludzie coraz częściej szukają informacji na temat najnowszych zdarzeń właśnie na tej platformie. Wiadomo jednak, że przygotowanie filmu jest znacznie bardziej pracochłonne niż napisanie artykułu. YouTube postanowił więc wprowadzić pewne zmiany, które mają ułatwić nam wyszukiwanie informacji o nagłych zdarzeniach, które w jednej chwili kierują oczy całego świata w jedno miejsce.

Jakiś czas temu zaprezentowano funkcję Breaking News. Była to sekcja pojawiająca się na stronie głównej YouTube gdzie w trakcie ważnych zdarzeń serwowano nam materiały, które były z nimi powiązane. Kolejnym etapem ewolucji platformy ma być polecanie nam wartościowych artykułów na dany temat, które pojawiają się w sieci znacznie szybciej niż filmy. Oczywiście oprócz artykułów, wciąż możemy liczyć na materiały wideo, które mają zostać jak najlepiej dopasowane do interesujących nas zagadnień.

W jaki sposób YouTube ma zamiar dotrzeć do aktualnych materiałów wideo dotyczących zdarzeń, które miały miejsce kilka chwil wcześniej? Platforma ma rozpocząć ścisłą współpracę z lokalnymi stacjami telewizyjnymi. Program pilotażowy wystartował już w Stanach Zjednoczonych i objął takie miejsca jak Cincinnati, Las Vegas i Kansas. To właśnie lokalne media są w USA tymi, które jako pierwsze docierają na miejsce zdarzenia i najmocniej angażują się w relacjonowanie określonych sytuacji.

Wiele wskazuje na to, że po fali krytyki YouTube wreszcie zaczął działać w kierunku walki z „fake news” i umacniania wiarygodności pewnych treści, które są publikowane na tej najpopularniejszej platformie z materiałami wideo. Na początku roku, do filmów, które prezentują teorie spiskowe zaczęto dodawać linki do artykułów z Wikipedii, które dementują niepotwierdzone naukowo informacje. Teraz, rozwinięto ten mechanizm o kolejne serwisy serwujące nam wiarygodne źródła wiedzy (np. Encyclopædia Britannica). Źródła, które demaskują „fake news” będą wyświetlane również przy wynikach wyszukiwania.

Ostatnia nowinka z obozu YouTube, którą serwis pochwalił się na swoim blogu dotyczy finansowania promocji YouTube wśród organizacji zajmujących się pozyskiwaniem i dystrybucją newsów. Na ich rozwój przeznaczono 25 milionów dolarów. Organizacje mają otrzymać środki, które pozwolą zwiększyć zasięgi i trafić do większej liczby widzów na YouTube.

Do
góry