YouTube dla najmłodszych bez algorytmów, a z wyborem redakcji?

0

youtube kids

YouTube kids to fantastyczna inicjatywa, której ambicją jest dostarczenie najlepszych, starannie wybranych dla najmłodszych treści. I jak to YouTube — ten również oparty jest głównie na algorytmach, a z tymi, jak wiadomo, bywa naprawdę różnie. Kilka razy byliśmy już świadkami wpadek, kiedy polecały one materiały, jakich najmłodsi zdecydowanie nie powinni oglądać. Fanowskie treści z ulubionymi bohaterami, które albo stawiały ich w złym świetle, albo serwowały rozmaite teorie, które niewiele mają wspólnego z rzeczywistością — już nie mówiąc o tym, że dzieciaki na pewno nie są grupą docelowa, do której takie materiały powinny były trafić. Z odsieczą niebawem ma przyjść zestaw zmian.

YouTube Kids z materiałami wybranymi przez redakcję?

Pojawiły się pierwsze plotki na temat tego, że już wkrótce YouTube Kids pożegna się z algorytmami — tudzież te zejdą na dużo dalszy plan. Wszystkie polecane materiały które pojawiać się będą po zakończeniu odtwarzania i w stosownych belkach z proponowanymi filmikami zostaną samodzielnie wybrane przez redakcję odpowiedzialną za serwis. A może nie tyle wybraną, co zaakceptowaną. Oznacza to po prostu weryfikację treści, które mają szansę trafić do najpopularniejszych, najnowszych, materiałów.

Brzmi intrygująco, chociaż w tej chwili pojawia się wiele pytań. Czy wszyscy twórcy będą mogli liczyć na takie zielone światło od Google, czy będzie ono przeznaczone w dużej mierze dla najpotężniejszych wydawców na rynku? Jak długo będzie trwał proces takiej weryfikacji: to kwestia godzin, dni czy tygodni?

Warto jednak dodać, że według obecnych informacji — zmiany w aplikacji YouTube Kids będą opcjonalne. Użytkownicy mogliby samodzielnie przełączać się między polecanymi przez redakcję materiałami, a tymi znanymi z dzisiejszej wersji platformy, bazujących na tamtejszych algorytmach. To też fajna rzecz, ale jeżeli całość okaże się prawdą — to w moich oczach wygląda to na sporą porażkę sztucznej inteligencji, jaką znamy obecnie. Jakoby Google się poddawało i przyznawało do klęski, nie potrafiąc do końca zadbać o to, aby najmłodsi widzowie mogli uniknąć nieodpowiednich treści korzystając tylko z automatycznego polecania. Ale w końcu już nie raz i nie dwa byliśmy świadkami takich kwiatków na stronie głównej YouTube, że raczej nikogo nie powinno to specjalnie dziwić. Zmiany mają wejść w życie w ciągu kilku najbliższych tygodni.

Źródło: Android Police

Do
góry