Ile zarabiają najpopularniejsze gry mobilne? Sami popatrzcie.

0

Zrzut ekranu 2017-01-15 o 17.46.46

Nowy tydzień rozpoczynamy ciekawostką. Ale ciekawostką, która powinna zaspokoić sporo ciekawości, bowiem zarobki popularnych produktów (tych wiecie, darmowych, z opcjonalnymi płatnościami) od lat są mitologizowane. A sukcesy mobilnych twórców — zarówno gier jak i aplikacji — rozpalają wyobraźnię i sprawiają, że kolejni również chcą dołączyć do tej gorączki złota. I mimo że nie ma jednoznacznej odpowiedzi na nieustanne pytanie ile można zarobić — bo sporo w tym wszystkim marketingu, pomysłu, ale również i szczęścia — to Decluttr pokazuje ile najpopularniejsze z gier zarabiają co sekundę. A później minutę, godzinę czy ile tam będziecie się wpatrywać w zmieniające się w zaskakująco szybkim tempie cyferki.

Niestety — nie są to sztywne dane, które pochodzą od deweloperów. Nie, takimi nikt się nie dzieli — dlatego wszystko opiera się na przybliżeniach. Te z kolei bazują na informacjach, do których jest publiczny dostęp. I jasne, że nie są to sumy zgodne co do centa na kontach Supercell, Niantic czy King. Ale są to sumy orientacyjne które pokazują, jak bogaty, rozbudowany i dochodowy jest to rynek. Gotowi?

Klikajcie zatem w adres: http://www.decluttr.com/money-apps-make-per-minute/ — i czekajcie. Sekundę, dwie, trzy… minutę, dwie czy kilka. I tak, już teraz możecie łapać się za głowę i odetchnąć z ulgę — bowiem kwoty które pokazuje serwis nie są wyssane z palca, a najwięksi naprawdę podobne sumy zarabiają na swoich tytułach. Parę tysięcy dolarów w przeciągu kilkudziesięciu sekund to dla nich dzień powszedni.

Zrzut ekranu 2017-01-15 o 17.55.16

Kosmiczne liczby, ale pamiętajmy też, że mówimy o produktach z najwyższej półki. Takich, do których codziennie logują się nie setki, a tysiące i miliony użytkowników z całego świata — a płacąc drobniakami za przyspieszenia, dodatki czy usprawnienia śpiewająco budują budżety ludzi którzy za nimi stoją.

Co ciekawe — jeżeli przyjrzycie się tytułom aplikacji które znalazły się w rankingu wcale nie znajdziecie wyłącznie tytułów, które zadebiutowały wiele lat temu. Owszem, tych jest cały pakiet, ale to nie one są na pierwszym miejscu. To piastuje nikt inny, tylko Pokemon Go — tytuł, który już wszyscy dawno pogrzebali. Jak się okazuje — nie do końca słusznie, bowiem przybliżone kwoty które wpadają na konta twórców to naprawdę okrągła sumka… właściwie pokusiłbym się o stwierdzenie, że okrąglejsza z każdą sekundą ;-).

Do
góry