preloader gif
0

Mój ulubiony edytor tekstu zapowiada przydatne ulepszenia

Do codziennej pracy z tekstem wykorzystuję natywny notatnik jaki oferuje macOS oraz iOS. Przy bardziej złożonych artykułach czy scenariuszach towarzyszy mi Ulysses - moim zdaniem jeden z najwygodniejszych edytorów tekstu. Wszystkie materiały tekstowe i notatki możemy tu w wygodny sposób posegregować lub oznaczyć odpowiednimi tagami. Dla osób, które piszą książki lub opracowują publikacje w stylu pracy magisterskiej, jest to naprawdę przydatne narzędzie. Całkiem niedawno, na blogu prowadzonym przez twórców Ulyssesa zaczęły pojawiać się zapowiedzi związane z 13 wersją tego narzędzia. Bardzo dobrze, że aplikacja się rozwija a nowe opcje prezentują się naprawdę ciekawie.

Bartłomiej Luzak
0

Google Duo z funkcją udostępniania ekranu, która… nie działa. Po prostu

Google Duo to projekt, który jest w ciągłej budowie — i tak naprawdę to odnoszę wrażenie, że cały czas poszukuje siebie i tego, jak faktycznie powinien działać i wyglądać. Mimo że usłyszeliśmy o nim pierwszy już ponad dwa lata temu — i przez ten czas Duo zdążyło się już solidnie zmienić, a nawet zyskać zaczątki integracji z systemem mobilnym Google. Jednak jako sam komunikator — wciąż jest projektem jeszcze dość młodym i ciągle rozwijającym się, próbującym dorównać konkurencji. A patrząc na to jak wygląda implementacja nowych funkcji na przykładzie ostatniej aktualizacji — odnoszę wrażenie że dotarcie do perfekcji może mu jeszcze trochę zająć...

Kamil Świtalski
0

App Store może faktycznie potrzebować tych zmian, pytanie tylko, czy Apple faktycznie się na nie zdecyduje?

Sklepiki z aplikacjami od Apple zarówno na ich mobilnym jak i stacjonarnym systemie pozostawiają wiele do życzenia. Żaden nie jest idealny — wprowadzane ostatnio zmiany są faktycznie na plus, jednak do ideału brakuje im jeszcze wiele. Kilka dni temu pokaźna grupa twórców na co dzień publikujących na platformach firmy wystosowała do niej list otwarty, w którym to prosi o szereg zmian, który pozwoliłby nieco ułatwić ich życie. A przy okazji skorzystalibyśmy na tym my, użytkownicy, którzy na co dzień udają się tam po nową porcję gier i programów!

Kamil Świtalski
0

No nareszcie poznaliśmy (przybliżony) czas premiery Fortnite na Androida!

Ostatnie miesiące w świecie gier, nie ma co ukrywać, należą do jednego gatunku — i jest nim battle royale. Gracze z całego świata pokochali sieciowe zmagania, w których walka na śmierć i życie toczy się w każdej sekundzie. Rynek mobilny w tej kwestii nie zostaje w tyle — Fortnite i PLAYERUNKNOWN'S BATTLEGROUNDS (czyli, po prostu, PUBG) także radzą sobie tutaj doskonale i z dnia na dzień stały się jednymi z najbardziej dochodowych produkcji. O ile jednak ta druga dostępna jest już zarówno na iOS jak i Androida, miłośnicy Fortnite korzystający z mobilnego systemu Google muszą uzbroić się jeszcze w odrobinę cierpliwości. Bowiem gra pojawi się tam dopiero tego lata.

Kamil Świtalski
0

Ten budzik to pierwsza liga jeśli chodzi o wyciąganie z łóżek

Poranne wstawanie bywa najbardziej wymagającą częścią dnia i nawet najgłośniejszy alarm tego nie zmieni. Do walki o zwleczenie się z łóżka wczesnym rankiem potrzeba niekiedy dużo cięższego oręża. Jeśli zwykłe budziki to już za niska liga na wasze potrzeby, spróbujcie z Alarmy, za skuteczność którego poświadcza spore grono użytkowników.

Magda Kudrycka
0

TheoTown to nie jest wprawdzie SimCity, ale…

Im bardziej rozbudowany symulator, tym lepiej. To między innymi dlatego wybiła się saga SimCity, czyli popularna na desktopach gra symulacyjna, w której buduje się własne miasto. Wiadomo, że nie wszystko da się przenieść ze sporego ekranu na kilkucalowy wyświetlacz. To jednak nie oznacza, że gry mobilne muszą być szczególnie wybrakowane – co dobitnie pokazuje chociażby TheoTown, czyli właśnie jedna z bardziej kompleksowych gier symulacyjnych, w którą można zagrać na urządzeniach pod kontrolą Androida.

Magda Kudrycka
0

Jak szybko zrobić kolaż ze zdjęć na smartfonie? Sprawdźcie Photo Grid!

Od kiedy co rusz robimy zdjęcia i nasze telefony pękają w szwach od fotografii, pojawia się problem którymi warto podzielić się z rodziną i przyjaciółmi. A może zamiast kombinować i spędzać stu godzin na selekcji warto byłoby... ekspresowo zrobić kolaż i umieścić jedną grafikę, na której znajdzie się kilka zdjęć? Photo Grid to niepozorna aplikacja, która daje taką możliwość — i co najważniejsze, mamy sporo opcji związanych z ich dostosowaniem tak, abyśmy byli usatysfakcjonowani. Także z poziomu aplikacji.

Kamil Świtalski
0

Nauka francuskiego i innych języków po polsku? Sprawdźcie Mondly

Pierwszym skojarzeniem z aplikacją do nauki języków obcych zazwyczaj jest Duolingo. Nie bez powodu ten program zyskał aż taką popularność: jest łatwy w obsłudze, zachęcający i przy okazji porusza poważniejsze aspekty języka, jak chociażby gramatyka. Dla polskiego użytkownika, o ile nie chce się on uczyć angielskiego, niestety nie jest on najlepszym wyborem. Brak spolszczenia mocno odbija się na wygodzie korzystania z tej aplikacji. To dlatego zwróciłam uwagę na Mondly, które oferuje na przykład kurs francuskiego, dostosowany do polskiego odbiorcy.

Magda Kudrycka
Do
góry