preloader gif
0

Jedna z najlepszych strategii wojennych już wkrótce na iPadzie

Wielokrotnie pisaliśmy o tym, że twórcy gier konsolowych i komputerowych w końcu dostrzegli potencjał drzemiący w urządzeniach mobilnych. Kolejne porty lub tytuły przygotowywane wyłącznie z myślą o smartfonach, czy tabletach (Nintendo) dowodzą, że to się zwyczajnie opłaca. Wskrzeszanie zapomnianych marek, przywracanie popularnych gier z początku wieku, czy odrestaurowywanie starych tytułów pozwala nowym pokoleniom sprawdzić to, czym starsi gracze zachwycali się lata temu. Tak też będzie w przypadku Company of Heroes, które już niebawem trafi na iPada!

Piotr Kurek
0

Polscy studenci pominięci przez YouTube

Minęło już sporo czasu odkąd usługi YouTube Music Premium i YouTube Premium zadebiutowały w Polsce. Nie znam co prawa zbyt wielu osób, które zdecydowały się na tę subskrypcję, ale być może mylę się twierdząc, że w konfrontacji ze Spotify i Netflixem, abonamentowe usługi od Google są u nas niszą. Faktem jest jednak to, że YouTube obniża ceny swoich usług na całym świecie. Uprzywilejowaną grupą, która może płacić mniej za subskrypcję Premium są… studenci.

Bartłomiej Luzak
0

Zostań dyrektorem sportowym klubu piłkarskiego w Club Soccer Director 2020

Pamiętam czasy, w których mój brat godzinami zagrywał się w serie Championship Manager i Football Manager wydawane na komputery PC. Rozbudowane menedżery piłkarskie cieszyły się i zapewne wciąż cieszą się popularnością wśród fanów tego typu gatunku. Urządzenia mobilne również doczekały się swoich odsłon — tych bardziej zaawansowanych, jak i stawiających na przyjemniejszą, łatwiejszą rozgrywkę. Do tego pierwszego grona zaliczyć należy serię Club Soccer Director, która właśnie doczekała się kolejnej odsłony w postaci Club Soccer Director 2020 r.

Piotr Kurek
0

Spotify przygotowuje się do podwyżek – ale nie ma specjalnych powodów do obaw

Spotify: muzyczny gigant, który skradł serca użytkowników na całym świecie. W Europie od lat jest liderem i nic nie wskazuje na to, by którykolwiek z konkurentów miał szansę mu specjalnie. Mimo wszystko Szwedzki streaming lubi sobie poszaleć, wprowadzając regularne rewolucje w swojej aplikacji. Nie dalej niż kilka dni temu wspominaliśmy o tym, że usuwają lubiany widżet na Androidzie (zobacz: Spotify pozbywa się świetnej funkcji z aplikacji na Androida – co oni wyprawiają?!), chwilę wcześniej dziwiliśmy się że proste funkcje na które czekają użytkownicy opracowywane są TAK długo (zobacz: No nareszcie! Dlaczego podstawowe rzeczy potrafią zająć Spotify tak długo?!). Mimo że samą aplikacją firma lubi poszaleć, coś dodać, to znowu coś usunąć — z cenami była bardzo ostrożna. Ale wkrótce planuje podjąć pierwsze próby.

Kamil Świtalski
0

Klawiatura od Google przygotowuje się na dodanie obsługi… symboli!

Do smartfonów i tabletów na co dzień nie podpinamy dodatkowych akcesoriów, które pozwoliłyby nam efektywniej wprowadzać tekst. Owszem, istnieje taka możliwość, ale w praktyce — to właśnie ekranowa opcja jest tą podstawową. Stąd też wybór odpowiedniej aplikacji która będzie nam na co dzień towarzyszyć jest tak kluczowe. Ale na szczęście jest w czym wybierać: stale dążący do doskonałości SwiftKey, googlowski GBoard, Math Input Keyboard czy Czeetah Keyboard to jedne z wielu produktów tego typu. Ale zatrzymajmy się na chwilę przy Gboard. Klawiatura Google regularnie przechodzi mniejsze lub większe metamorfozy — a wkrótce miałaby doczekać się dość nietypowej funkcji. Ale skoro Google nad nią pracuje to znak... że jednak potrzebną? 

Kamil Świtalski
0

Kolorowe dżdżownice w sympatycznej grze SNIKS. Mamy kody do rozdania!

Pamiętam czasy, w których Snake był jedyną grą dostępną na komórki. Ciągnący się w nieskończoność wąż zjadający owoce w postaci pikseli przykuwał uwagę grywalnością i zachęcał do bicia kolejnych rekordów. Tradycyjny Snake w dzisiejszych czasach nie jest czymś innowacyjnym, ale może być inspiracją dla stworzenia zupełnie innej, dużo atrakcyjniejszej rozgrywki. Tak też jest w przypadku SNIKS, które na pierwszy rzut oka może przypominać Snake, ale jest zupełnie inną grą.

Piotr Kurek
Do
góry