1112 — kiedy własna pamięć płata ci figle, a w życiu dzieją się dziwne rzeczy… [iOS]

0

1112

Gry przygodowe to naprawdę trudny kawałek chleba w dzisiejszych czasach. Nie są tak popularne jak przed dwiema dekadami, więc już z założenia ich odbiorców jest o wiele mniej. Poza tym, jak mawia starszyzna, „dzisiejsza młodzież” woli spędzać przed komputerem czas na klikaniu w Call of Duty i większości z nich nie w głowie tytuły, które zmuszają do wysilenia szarych komórek. No ale plus jest taki, że dostajemy ich najwięcej na urządzenia mobilne, gdzie inwestycja i ryzyko straty są o wiele mniejsze, aniżeli w przypadku dużych konsol, a jako że dzisiejsze smartfony i tablety stać na wiele, to nie odbywa się to kosztem jakościowym, a dostajemy perełki takie jak 1112.

101

Główny bohater opowieści lubi swoje życie. Nie przeżywa w nim emocji rodem z filmów akcji, ale sprzedaż antyków to coś, co sprawia mu dużo radości. Poza tym prowadzi zwyczajny żywot — do czasu. Do dnia, w którym spotyka się z tajemniczym klientem — Mr. Goodmanem. Nie wiadomo jak, nie wiadomo dlaczego, ale Louis Everett budzi się w pokoju jednego z nowojorskich hoteli. Jak to się stało, że nie pamięta kilkunastu ostatnich godzin ze swojego życia? Kim jest jego tajemniczy klient i co się właściwie wydarzyło? To tylko kilka z pytań, na które odpowiedzi będziemy szukać przemierzając bajecznie zilustrowane miejsca w grze.

102

Trudno jest pisać o grze, nie zagłębiając się choć trochę w jej fabułę. Ale jest to zadanie jeszcze trudniejsze, kiedy cała opowieść wydawana jest w krótkich epizodach, a jej tempo jest specyficznie wolne. Podobnie zresztą jak klimat — ociekający tajemniczością, miejscami także i grozą. Jedno jest pewne — z każdym odcinkiem 1112, twórcy dostarczają nam coraz lepszej gry. Pomijając już fakt, że każdy z nich jest dłuższy i bardziej rozbudowany, to zagadki także potrafią bardziej dać się we znaki. Ale nawet takie proste elementy jak mazanie po ekranie by połączyć kable są ciekawym urozmaiceniem. Deweloperzy postanowili też pobawić się konwencją i zamiast autorskich zagadek dorzucić m.in. tradycyjne… Sudoku! Bez rozwiązania którego ani myśl nam ruszyć dalej.

Elementem który urzeka od samego początku jest klimat. A ten byłby niczym bez mistrzowskiej oprawy audiowizualnej. Przepiękne grafiki, krótkie — jednak dopracowane w najdrobniejszych szczegółach — animacje i urzekające tła na głównym planie prezentują się jeszcze lepiej dzięki budzącym grozę dźwiękom płynącym z głośników/słuchawek. Dawno żadnej nawet z dużych gier nie udało się wywrzeć na mnie takiego wrażenia :)

103

1112 to kawał dobrej produkcji, która z każdym epizodem staje się jeszcze bardziej zakręcona i mam nadzieję, że w ostatnim z epizodów uda się wszystkie zagadki w miarę logicznie rozwikłać. Kolejnym problemem jest fakt, iż te odcinki są wydawane w dużych odstępach, przez co można się pogubić i zapomnieć o co właściwie chodziło. Sam tak miałem po kilku miesiącach przerwy między drugim i trzecim, a na czwarty spece z Agharta Studios każą nam już trochę czekać… Mimo wszystko 1112 to wciąż gra warta uwagi — wszystkie epizody dostępne są zarówno w wersji na iPhone’a jak iPada, wycenione kolejno na 4,49 i 5,99 Euro. Sporo, ale na szczęście często można je spotkać w promocji, gdzie przecenione są co najmniej o połowę :)

piątka

Do
góry