999: The Novel — czyli grę przygodową zamieniono w interaktywną książkę

0

Zrzut ekranu 2014-03-23 o 09.44.51

999: Nine Hours, Nine Persons, Nine Doors zadebiutowało w 2009 roku na przenośnej konsoli Nintendo — DS. Gra fabularna z zestawem zagadek i kilkoma możliwymi zakończeniami — wydaje Wam się że znając jedno wiecie o co w tym naprawdę chodzi? Zatem tylko Wam się wydaje — dopiero, gdy poznacie je wszystkie, całość nabiera jeszcze większego sensu. Na iOS jednak dostaliśmy nieco odmienny produkt. Autorzy (wydawca?) zdecydowali się zrezygnować ze zmuszania nas do rozwiązywania zagadek i podali nam jedynie samą część fabularną. Z jakim skutkiem i cóż to za historia, że zdecydowano się ją wydać również w takiej formie?

99901

Dziewięcioro, na pierwszy rzut oka, obcych sobie ludzi, które nie mają ze sobą nic wspólnego, budzą się w zamkniętych kabinach na tajemniczym statku. Każde z nich zostało porwane przez zamaskowanego człowieka i, nie wiedzieć czemu, umieszczone w tym dziwnym miejscu. To jeszcze jednak nie koniec — okazuje się, że mają dziewięć godzin aby uciec z tego zamkniętego na cztery spusty przybytku, a w ich ciałach umieszczone zostały bomby — jeżeli nie będą grali według zasad swego oprawcy, zginą. W związku z tym czeka ich masa trudnych wyborów, a na „czytelników”, cały zastęp nieoczekiwanych zwrotów akcji.

99902

Większość naszych interakcji związanych z 999: The Novel opiera się na klikaniu w ekran, aby przejść do kolejnej linii dialogowej. Co jakiś jednak stajemy przed wyborem, którego musimy dokonać. Wraz z rozwojem fabuły te będą coraz trudniejsze, ale nie bez powodu mamy specjalny wykres, który pozwala nam wrócić i poznać skutki drugiego z rozwiązań. No dobrze, ale co z samym wyglądem gry — jak wspomniałem, pierwotnie wydana została na DSa w wersji dość… ropikselowanej. Tutaj we wszystkie grafiki tchnięto nowe życie, dlatego odbiór gry — nawet na dużych ekranach typu Retina — nie stanowi problemu. Muzyka tworzy klimat, to prawda, jednak niezwykle brakuje mi… nagranych dialogów, do których przyzwyczaiła mnie „kontynuacja” gry — Virtue’s Last Reward.

999: The Novel to niezwykle intrygujący projekt. Sam sięgnąłem po niego z czystej ciekawości i… potrzeby, bowiem w oryginalnej wersji gry dotarłem tylko do jednego z zakończeń. Brak zagadek nieco mnie smuci, bo były w miarę ciekawe i bardzo fajnie wspominam czas nad nimi spędzony. Jeżeli chciano tak dostosować „grę” dla wszystkich, mogli po prostu dać opcję ich wyłączania, bo przecież na obu sprzętach opierałyby się na dotykowym sterowaniu; stąd zabieg dla mnie nie do końca zrozumiały. Produkcję można nabyć w AppStorze w dwóch wersjach: dostosowanej do małych ekranów (5,49$) oraz HD (4,99$).

Ocena autora

Ocena 5
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry