A Color Story — Zdjęcia z wakacji wymagają odpowiedniego retuszu!

0

Zrzut ekranu 2016-06-28 o 10.44.17

Podejrzewam, że z okazji lata, wszyscy ze zdwojoną siłą weźmiemy się za robienie zdjęć za pomocą naszych smartfonów. Te nie zawsze wychodzą idealnie, dlatego na pokładzie naszych urządzeń mobilnych, nie może zabraknąć dobrych narzędzi do edycji fotografii. Dziś, mam dla was tytuł, w którym główny nacisk położono na modyfikowanie kolorów.

Od razu po uruchomieniu aplikacji, naszym oczom ukazują się trzy przyciski w kształcie niewielkich kółek, pozwalające wybrać zdjęcie, na którym będziemy pracować. Pierwsze z nich pozwala zajrzeć do naszej biblioteki zdjęć. Drugie, przedstawia miniaturę ostatniej fotki jaką wykonaliśmy i pozwala przenieść się do niej, bez konieczności wczytywania wszystkich obrazów z naszej galerii. Ostatni przycisk uruchamia aparat i dopiero po wykonaniu nowego zdjęcia, przenosi nas na obszar roboczy.

Zrzut ekranu 2016-06-28 o 10.43.48

Zanim przejdziemy do ozdabiania fotografii, możemy skorzystać z kilku narzędzi, pozwalających uzyskać pożądany kadr. Zdecydujemy jakie proporcje ma mieć nowa fotka, obrócimy zdjęcia lub przechylimy pod kątem, przybliżając nieco obraz. Użytkownik może też wybrać pomiędzy kwadratem a prostokątem, co z pewnością docenią użytkownicy serwisu Instagram, którzy wciąż nie wyobrażają sobie ulubionej społeczności z prostokątnymi zdjęciami. Jeśli prostokąt, to i tak, tylko ten wpisany w kwadrat!

Kolejny etap to niekończące się eksperymenty z kolorami. Tu, faktycznie pojawia się kilka narzędzi, z którymi nie spotkacie się na Instagramie lub w popularniejszych programach do fotoedycji. Nie ma ich może dużo, ale ci, którzy żyją mobilną fotografią, z pewością powinni przyjrzeć się „A Color Story” z bliska. Wszystkie suwaki pozwalające zarządzać kolorami znajdziemy w zakładce „tools”.

Zrzut ekranu 2016-06-28 o 10.43.39

Na pokładzie nie zabrakło oczywiście paczek z efektami i filtrami. W darmowej wersji aplikacji nie ma tego zbyt wiele, jednak mikropłatności pozwalają dokupić nowe pakiety jednych i drugich. Każda paczka z filtrami i efektami została dokładnie opisana, dzięki czemu nie kupujemy kota w worku. Zdjęcia pokazowe są jednak tak dobrej jakości, że trudno ocenić, jak filtry sprawdzą się na fotkach wykonywanych za pomocą smartfona. Przydatną funkcją jest możliwość zapisywania naszych ustawień jako odrębny filtr, który za pomocą jednego kliknięcia, nałożymy później na inne fotografie.

„A Color Story” to aplikacja dedykowana wszystkim tym, którym nigdy nie znudzą się nowe filtry, efekty i modyfikowanie zdjęć. Najmocniejszą stroną tego tytułu są narzędzia do zarządzania kolorami. Wszystkie inne funkcje z pewnością znacie z konkurencyjnych aplikacji do fotoedycji.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry