Jailbreak, czy czysty iOS? Nie ważne, Airmail i tak nie zadziała

0

Airmail

Airmail od dłuższego czasu jest moją ulubioną aplikacją do zarządzania pocztą elektroniczną — zarówno na telefonie, tablecie, jak i komputerze. Już dawno przestałem korzystać z oferty konkurencji, w tym Gmail, Outlook, czy systemowych rozwiązań oferowanych przez Apple. Jednak nie zawsze jest tak różową. Najnowsza aktualizacja aplikacji na iOS/iPadOS całkowicie blokuje do niej dostęp. Doba bez poczty (przynajmniej w wersji przenośnej) to w dzisiejszych czasach dość niespotykany widok, jednak takie wpadki nie powinny mieć miejsca.

Regularne aktualizacje, w tym wprowadzanie nowych funkcji i narzędzi to bardzo żmudne zadanie. Nie tylko po stronie deweloperów. Ci nie mogą od tak sobie wrzucić swoich produktów i poprawek do App Store. Zanim tam się pojawią, muszą jeszcze przejść przez sito Apple, które weryfikuje, sprawdza i akceptuje zgłoszenia. I choć zazwyczaj trwa to całkiem szybko i cały proces przechodzi sprawnie, w razie problemów, może okazać się, że użytkownicy odcięci zostają od dotychczas działających aplikacji. Tak jest z najnowszą wersją Airmail na iOS/iPadOS, która oprócz własnych ustawień paska akcji, nowych filtrów, czy zmian w skrzynce „Smart Inbox”, całkowicie przestała działać. Po jej uruchomieniu na iPhonie, czy iPadzie wita nas okno z informacją o niezabezpieczonym systemie i tym, że Airmal nie jest wspierany na tym urządzeniu.

Airmail w nowej aktualizacji przestaje działać. Trzeba czekać na kolejną poprawkę

Niestety ekipa odpowiedzialna za Airmail nie jest specjalnie wylewna na temat samego problemu. Użytkownicy zgłaszają swoje zastrzeżenia w oficjalnych kanałach komunikacji, min. na Twitterze. A tam otrzymują wyłącznie lakoniczne odpowiedzi typu: „poprawka jest w przygotowaniu”. W sieci krążą jednak cytaty z e-maili otrzymanych od działu pomocy technicznej Airmail. Aplikacja przestała działać, gdyż zabezpieczenia wykrywające jailbreak na iOS błędnie rozpoznaje modyfikowane oprogramowanie i czysty system uznaje jako niebezpieczny. Od aktualizacji całkowicie blokującej dostęp do skrzynek pocztowych mija doba, a jakiegokolwiek stanowiska w sprawie brak. Zostaje nam tylko czekać aż kolejna wersja przejdzie cały proces certyfikacji i weryfikacji ze strony Apple zanim pojawi się ona w App Store. Pytanie tylko, kto odpowiadał za problemy poprzedniej wersji i dlaczego została dopuszczona w takim stanie, w którym nie można z niej skorzystać.

Do
góry