AlarmRun: najstraszniejszy budzik na świecie

4

unnamed2

Ostatnimi czasy dość często zdarzało mi się nie usłyszeć porannego budzika. A nawet sześciu, ustawionych co 15 minut. To dosyć kłopotliwa sytuacja zważając na to, że grafik miałam napięty do granic możliwości i wszystko zaplanowane co do minuty. Poszukiwania efektywnych budzików doprowadziły mnie do AlarmRun, który swoim opisem skutecznie przekonał mnie do siebie…

Myśl przewodnia aplikacji AlarmRun brzmi: „Najbardziej przerażający budzik na świecie. Nie możesz nie wstać!”, postanowiłam więc sprawdzić, co takiego sprawi, że momentalnie podniosę się z łóżka. Po pierwszym uruchomieniu programu automatycznie pojawia się krótka i zwięzła instrukcja połączona z opisem „złej rzeczy”, jaka stanie się, gdy nie uda nam się wyłączyć alarmu. Ale po kolei.

Krok numer jeden to logowanie. Opcje, jakie mamy do wyboru to: logowanie przez KakaoStory, Facebook, Twitter lub rejestracja (aczkolwiek bez podawania bogatego zestawu danych) w aplikacji AlarmRun. Następnie ustawiamy kod, jaki wyłączać będzie alarm – to wzór znany większości z nas z momentu odblokowywania smartfonu: 9 pól, które w odpowiedniej kombinacji należy połączyć. Ten możemy dowolnie zmieniać, klikając w ikonę klucza na górnym pasku menu. Uważajcie tylko, by się nie pogubić w ilości kombinacji, bo wtedy dźwięk budzika już nigdy nie ucichnie…

Bez nazwy2

Ustawianie budzika znajduje się pod ikoną „+” na tym samym pasku menu. Oprócz znanych nam aktywności jak wybór godziny, melodii, jaka nas obudzi, powtarzalności alarmu czy wibracji ustawiamy też dość nietypowe opcje. I tu dochodzimy do „złej rzeczy” czy też dowcipu, jaki zrobi nam aplikacja: gdy za czwartym razem nie wpiszemy poprawnej kombinacji, przypadkowa osoba z naszej listy kontaktów otrzyma wiadomość o zaistniałej sytuacji. Jej treść możemy ustawić samodzielnie lub pozostawić tę wybraną przez program. Ponadto, jeśli zalogujecie się do programu przez serwis społecznościowy, nasz losowy znajomy dostanie „od nas” wybraną przez program fotografię. Dla mnie byłaby to spora motywacja, by wyłączyć budzik już za pierwszym razem. Oprócz tego mamy też możliwość wyboru „pomocnika budzenia” spośród naszych znajomych, który dostanie wiadomość o naszej porażce – może dźwięk dzwoniącego telefonu nam pomoże? Oczywiście opcje wysyłania SMSa i zdjęcia można anulować, twórcy zostawili nam chociaż tyle możliwości wyboru. Istnieje jeszcze „ScoreBoard”, po którym wdrapujemy się dzięki każdemu poprawnemu wyłączeniu budzika, jednak nie mam pojęcia, co może być nagrodą za tę wspinaczkę, gdyż dotarłam zaledwie do 2. poziomu.

Bez nazwy

AlarmRun to dosyć absurdalna opcja budzenia, jednak podejrzewam, że dla niektórych widmo kompromitacji społecznej mogłoby być jedyną motywacją do szybkiej i efektywnej pobudki. Jeśli więc macie spory problem z porannym opuszczeniem pieleszy, a nieposzlakowana opinia pośród internetowych znajomych jest dla was niezbędna, AlarmRun będzie świetnym rozwiązaniem.

Aplikacja dostępna za darmo na system Android.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry