Alarmy (Sleep If U Can) — Oryginalne metody wyłączania budzika…

0

Problem ze wczesnym wstawaniem to przypadłość, która towarzyszy mi chyba od pierwszej klasy szkoły podstawowej. Wiem, że od rana pracuje mi się najlepiej a mózg działa najbardziej efektywne a mimo to, bardzo często nie potrafię się zmotywować do tego, żeby zaczynać dzień skoro świt. A ponieważ sam wyznaczam sobie godziny swojej pracy, bywa to czasami bardzo kłopotliwe i kończy się zarwanymi nocami. Z tego powodu, kiedy tylko trafiam na nowy rodzaj budzika w Google Play lub App Store, bez wahania testuję na sobie ich możliwości. Tym razem, trafiłem na aplikację Alarmy (Sleep If You Can). Mamy tu do dyspozycji kilka różnych metod budzenia, które dziś rano pozwoliły mi szybko wyrwać się z głębokiego snu…

Budzik oferuje pięć różnych sposobów budzenia. Pierwszy z nich to oczywiście zwykłe alarm. Mamy tu do dyspozycji sporo różnych rodzajów dźwięków: od zwierząt przez melodyjki, kończąc na symulacjach prawdziwych budzików. Taki alarm wyłączamy po prostu kliknięciem w odpowiedni przycisk na ekranie. Cała magia tej aplikacji polega na alternatywnych metodach deaktywacji budzika. Pierwsza z nich to potrząsanie telefonem. Ustalamy ile potrząśnięć musimy wykonać i z jaką siłą. Rano, budzik będzie hałasował do momentu wykonania zadania. W ten sam sposób działają działania matematyczne. Jeśli ich nie rozwiążemy, nie pomoże „duszenie” przycisku przyciszania w telefonie.

Takie metody wyłączania budzika znałem z innych aplikacji. Nowością było dla mnie robienie zdjęć. Nastawiając budzik możemy zrobić zdjęcie określonego przedmiotu lub zeskanować kod kreskowy jakiegoś produktu. Warto wybrać coś, co znajduje się daleko od naszego łóżka. Kiedy budzik włączy się rano, musimy wstać i znaleźć dany przedmiot a następnie zrobić mu zdjęcie lub zeskanować kod QR lub kreskowy. Dopiero kiedy aplikacja rozpozna daną rzecz, budzik się wyłączy.

Po tym jak uda nam się wykonać zadanie, ekran aplikacji przywita nas kilkoma mniej lub bardziej przydatnymi widgetami. Pierwszy z nich to pogoda. Dowiemy się tutaj jak będzie wyglądało zachmurzenie nieba a także ile stopni ciepła możemy spodziewać się danego dnia. Kolejna plansza to horoskop, który potraktowałbym raczej z przymrużeniem oka. Dziś odkrył on przede mną swoją mądrość w postaci jednego zdania: „nie wahaj się!”. Ostatni z widgetów to cztery najważniejsze wiadomości pobrane z różnych, co ważne, polskich serwisów informacyjnych. Muszę przyznać, że po tym jak się już dziś obudziłem, spędziłem jeszcze kilka sekund z aplikacją, przeglądając wspomniane newsy.

Budzik ma jeszcze jedno przydatne narzędzie. Mamy tu do dyspozycji 11 różnych pętli dźwięków, które mają ułatwiać nam zasypianie. Znajdziemy tu między innymi: trzask kominka, deszcz, szum rzeki, wiatr, bicie serca, gwar kawiarni a także fale beta i alfa. Tuż przed snem możemy ustawić wybraną „muzykę” i ustalić jak długo ma ona grać przed naszym zaśnięciem.

Budzik bardzo skutecznie obudził mnie dzisiaj pianiem koguta, które niemal doprowadziło do zawału koty. Później musiałem rozwiązać łamigłówkę i zeskanować kod kreskowy płynu do mycia jamy ustnej. Ten zestaw bardzo skutecznie sprawił, że szybko zapomniałem o ciepłej kołdrze i skupiłem się na przygotowywaniu kawy. To chyba najlepsza rekomendacja tego narzędzia.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry