Analytiks pokazuje najważniejsze dane ze strony?

2

Każdy, kto prowadzi jakikolwiek serwis internetowy wie, jak uzależniające bywa sprawdzanie jego statystyk. Codziennie chcemy wiedzieć ile osób nas odwiedziło, co oglądało, skąd przyszli, jak się po stronie poruszali i tak dalej, i tym podobne… Od czasu, gdy Google Analytics udostępnił dla wszystkich możliwość śledzenia statystyk na żywo, to już w ogóle niektórym odbiło i patrzą na tę kartę co 10 minut. No dobra, sam też tak robię. Ale do rzeczy – przydałoby się wygodne narzędzie mobilne do sprawdzania danych, prawda? Sprawdźmy Analytiks.

Już sama nazwa wskazuje, że aplikacja ta dotyczy wyłącznie stron, w których śledzimy ruch za pomocą Google Analytics – jeśli więc korzystacie z czegoś innego, to ten program będzie dla Was nieprzydatny. Większość chyba jednak (?) wkleiła te kilka linijek kodu od Google, także zasięg programu powinien być całkiem niezły.

Po jego odpaleniu logujemy się do swojego konta i od razu widzimy pierwsze podstawowe informacje: ilość PV dzisiaj, w tym miesiącu, a także procentowo podzielone źródła odwiedzin: Facebooka, Twittera i Google. Program od razu porównuje też jak wynik ten ma się do dnia/miesiąca poprzedniego. Na górze zaś autorzy raczą nas średnio zabawnym-dopingującym tekstem. Jeśli chcemy odświeżyć wynik (zbierany niby na żywo), po prostu klepiemy w ekran. Nie działa to jednak idealnie – gdy wczoraj klepnąłem kilka razy w ciągu minuty, to cyferki się owszem zmieniały, ale raz w górę, a raz w dół. Nie słyszałem jeszcze, aby ilość PV mogła w ciągu dnia… spadać.

Gdy klepniemy dwa razy widzimy mini-infografikę z następującymi danymi: krajami odwiedzin, najpopularniejszymi przeglądarkami oraz typem urządzenia (komputer vs mobilne) oraz systemem operacyjnym (PC vs Mac). To wszystko można przejrzeć dla okresu 1, 3, 6 lub 12 miesięcy. Ciekawiej prezentują się dane, które możemy przejrzeć po „przewróceniu” naszego iUrządzenia na bok.

Wtedy dostajemy liniowy wykres obrazujący PV i UU na przestrzeni ostatnich 10 miesięcy. Dzięki temu łatwo można zaobserwować trend i utwierdzić w przekonaniu, że idziemy w dobrą, lub nie, stronę.

Analytiks pokazuje jedynie bardzo podstawowe dane, w które nie można się wgłębić, ale robi w bardzo atrakcyjnej graficznie oprawie. Nie zastąpi nam otwartego okna przeglądarki z GA, ale do „casualowego” spojrzenia raz dziennie, przed spaniem, może być jak znalazł. Tym bardziej, że jest teraz za darmo do pobrania stąd.

Do
góry