Asystent w Wiadomościach na Androidzie? Bliżej niż mogłoby się wydawać

0

wiadomosci android asystent

Wiadomości na Androidzie w zeszłym tygodniu najpierw doczekały się przepięknej, nowej, wersji tylko po to, by kilkadziesiąt godzin później przywrócić wszystko do normy. Ale Google w ostatnich miesiącach zaczęło naprawdę poważnie traktować podstawowe aplikacje w swoich urządzeniach i regularnie serwuje im bardzo fajne przebudowy i zestaw nowych funkcji — o tym że wyglądają coraz efektowniej nawet nie wspomnę, bo… to raczej oczywistość! W przypadku wiadomości, wiele ostatnich miesięcy firma poświęciła na implementację RCS i Czatu w aplikacji. Ale mimo tego, że prace nad komunikatorem Allo na ten moment zostały wstrzymane — twórcy najwyraźniej postanowili zapożyczyć / zintegrować jedną rzecz dlań charakterystyczną, choć… w nieco innej formie!

Asystent w Wiadomościach: inteligentne SMS?

Nowa funkcja w systemowej aplikacji Wiadomości obsługującej między innymi SMS, miałaby dorobić się asystenta z prawdziwego zdarzenia. Takiego, który — w zależności od kontekstu i tematu rozmowy — będzie nam podrzucał inteligentne podpowiedzi, z zestawem linków i… informacji z innych aplikacji. Jak miałoby to wyglądać w praktyce, możecie podejrzeć na poniższym obrazku:

asystent wiadomości

Na tę chwilę funkcja nie jest jeszcze niczym „oficjalnym” i dostępnym dla wszystkich — jej ślady w jednym z ostatnich *.apk znalazła społeczność z XDA Developers. W tej chwili jest to funkcja ukryta, którą grzebiąc w kodzie wprowadzili do aplikacji i — jak widać, może okazać się fajnym i pomocnym dodatkiem. Dodatkiem którego, przyznam szczerze, zupełnie się nie spodziewałem akurat w takim ujęciu — ale nie będę ukrywał, że jestem zaintrygowany i… mam nadzieję, że będzie można liczyć na jego efektywne wsparcie także przy okazji rozmów po polsku. Nawet, jeżeli będzie to niewielki zakres — ot, jak zaprezentowana wyżej pogoda.

Na tę chwilę ekipie która uruchomiła asystenta w Wiadomościach nie udało się z niego wykrzesać zbyt wiele — i kto wie, może faktycznie będzie to taki biedniejszy odpowiednik z niewielkim wsparciem. Istnieje też zawsze szansa, że to dopiero pierwsze próby — stąd głęboko zaszyte w kodzie i nabiorą rozpędu dopiero w przyszłości — zobaczymy. Póki co Google milczy — nie pozostaje nam zatem nic innego jak… uzbroić się w cierpliwość!

Źródło

Do
góry