Anger of Stick 2 — poleje się krew… i nie tylko! [Android/iOS]

0

Miniclip nie przestaje mnie zaskakiwać. Nigdy nie byłem wielkim fanem ich produkcji, ba, powiem więcej — nigdy, poza drobnymi wyjątkami, nie lubiłem tego co dostarczali w przeglądarce. Dlatego ta niesłabnąca popularność jest dla mnie kolejnym niezrozumiałym fenomenem. No ale pominąwszy już wszystkie moje animozje, to ich gry zawsze kojarzyły mi się z sielankowymi, wektorowymi, estetycznymi produkcjami w których nie uświadczymy przemocy, tytułami pokroju iStunt 2. Okazuje się, że tak właściwie to w ogóle ich nie znam, co dobitnie uświadomił mi Anger of Stick 2.

Lata ’90 ubiegłego stulecia to nieskończenie wielka potęga automatów, w których przez lata królowały różnej maści beat’em’upy, czyli — jak zwykło się mawiać nad Wisłą — chodzone bijatyki. Anger of Stick 2 to gra, która ma ten staroszkolny, arkejdowy klimat. Idziemy w prawo, pokazujemy kolejnym falom napotykanych przeciwników gdzie ich miejsce, czyli brzydko mówiąc po prostu pierzemy ich po buźkach. W tym celu twórcy uzbroili nas w cały wachlarz trików, przy których w ruch pójdą zarówno pięści jak i kopniaki, że o wyczesanych w powietrze skokach nawet nie wspomnę. Ale nasze „tajne ciosy” to jeszcze nie wszystko. Bogacąc się o grową walutę przed każdą rundą możemy stopniowo nabywać bronie, którymi łatwiej, szybciej i po prostu efektywniej będziemy mieli okazję eliminować napotkanych na naszej drodze bandziorów.

Zdarzają się na Androidzie gry ładniejsze, przeciętne, a czasem trochę brzydsze. Ale chyba czas zagłębić się bardziej w stopniowanie, bowiem Anger of Stick 2 to jedna z najbrzydszych gier z jaką w ostatnich miesiącach się w ogóle spotkałem. Obskurne „ludziki”, tragiczne projekty tła i krew, wyglądająca gorzej niż w wielu produkcjach z czasów 16-bitowców, lejąca się zewsząd. Wirtualne przyciski którymi sterujemy bohaterem wyglądają tandetnie, a menu to zupełnie inny poziom abstrakcji. Mimo że do recenzji tej produkcji zabierałem się od dłuższego czasu i pogrywam w nią w wolnych chwilach kilka dobrych tygodni, przez długi czas żyłem w przekonaniu że czekają tam na nas jedynie zestawy reklam. Niespodzianką roku były dla ukryte odnośniki do trzech innych trybów zabawy: jump jump (bitwy rozgrywają się na „rusztowaniu”, w którym mykamy po piętrach), survivalu (tłumaczyć chyba nie trzeba?) oraz doodle runner, który jest mini grą w postaci klasycznego, również tandetnego, free-runnera.

Anger of Stick 2 jest mi bardzo trudno ocenić. Z jednej strony to obskurna, tandetna i wręcz odrażająca gra, gdzie nawet „ludki” czyli „stickmani” wyglądają źle — przynajmniej w recenzowanym wydaniu na Androida. Z drugiej spędziłem z nią naprawdę dużo czasu świetnie się bawiąc, wykręcając kolejne kosmiczne kombosy — na lądzie, w powietrzu, i gdzie tylko się dało. Oprawa zabiła tę grę i nawet jeśli przyjmiemy umownie, że to taka konwencja, to wciąż technikalia i „czytelność” gry pozostawiają wiele do życzenia. Anger of Stick 2 dostępne jest za darmo na platformie Google Play, w AppStorze zaś znajdziemy wersję zarówno darmową jak i płatną.

  

Do
góry