Animal Crossing doczekało się subskrypcji. Co nowego u Nooka i spółki?

0

Marki Nintendo czują się coraz pewniej na urządzeniach mobilnych — i patrząc na to jakim się cieszą zainteresowaniem, raczej dla nikogo nie powinno to być specjalnym zdziwieniem. W ostatnich miesiącach raczej niewiele mówiło się na temat Animal Crossing: Pocket Camp. Od premiery tej gry minęło dużo czasu, później jej blask zdążyły przyćmić kolejne debiuty marek Nintendo na smartfonach i tabletach — można by rzec, że to naturalna kolej rzeczy. Ale nie oznacza to wcale, że produkcja umarła — nie, nic z tych rzeczy. Wciąż radzi sobie naprawdę dobrze. A twórcy cały czas uczą się nowych sztuczek — i skoro subskrypcje tak fajnie sprawdziły się w przypadku Mario Kart Tour, to dlaczego by nie dać ich też w innych tytułach? 

Subskrypcje w Animal Crossing: Pocket Camp

Jeżeli jesteście zaangażowanymi w tę przygodę graczami, to prawdopodobnie nie będzie to dla Was specjalnym zaskoczeniem. Wszyscy gracze zostali już oficjalnie poinformowani o nowościach — ale wierzę, że nie brakuje także użytkowników, którzy z różnych powodów mają przerwę w przygodzie z Animal Crossing. Od 21. listopada, czyli… dwa lata (dacie wiarę?!) po premierze gry — tytuł doczeka się nowej formy subskrypcji: Pocket Camp Club. W ramach klubu można będzie wykupić dwa pakiety. Pierwszy będzie koncentrował się na szczęśliwym zwierzaku który będzie dla nas nieocenioną pomocą w zarządzaniu. Drugi — zapewni nam ciasteczka, a także możliwość przetrzymywania naszych przedmiotów w magazynach.

In one plan, you’ll be able to appoint one lucky animal as your camp caretaker and get some extra help around the campsite.

In the other plan, you’ll be able to receive fortune cookies and store your furniture and clothing items in warehouses.

Na tę chwilę nie znamy jeszcze ich ceny, ale mam nadzieję, że będą na przyzwoitym pułapie rzędu 20-25 złotych miesięcznie — podobnie jak ma to miejsce chociażby we wspomnianym Mario Kart Tour. Mam więc nadzieję, że zarobki nie przysłonią ekipie logicznego myślenia i wszystko zamknie się w logicznej kwocie, która nawet w przypadku chęci miesięcznego płacenia za oba abonamenty nie będzie zwalać z nóg.

Źródło

Do
góry