Anodia — Breakout wynaleziony na nowo [iOS]

3

anodiaUwielbiam ten typ gier! I mimo że Breakout to niekoniecznie moje czasy, to przy Arkanoidzie od Taito spędziłem w dzieciństwie nieprzyzwoicie dużo czasu. Prawdziwy klasyk, który ekipa z Clueless Little Muffin — jak sama twierdzi w opisie — wynalazła na nowo. Trudno się z nimi nie zgodzić, bo mimo że podobnych gier w AppStorze widziałem sporo, o kilku nawet pisaliśmy, to nie ma co ukrywać, że tak świeżego podejścia do tematu jeszcze nie widziałem.

Anodia to niby jeszcze jedna gra, w której musimy odbijając piłeczkę rozbić „mur”. Choć z tym murem, to bardziej nawiązanie do Breakout, niż faktyczne nawiązanie do sytuacji z którą mamy do czynienia w grze. Twórcy postawili na zupełne zburzenie znanych standardów i zamiast układać nudne, poziome, statyczne rzędy klocków zmieniających kolor, zaproponowali świeże podejście do tematu. Urozmaicili zabawę implementując ciekawe układy figur do zbicia, wśród których znalazły się zapalane stopniowo żarówki które musimy przepalić, czy niepokorne, ciągle ruszające się, konstrukcje. Ze zbitych elementów wypadać będą masowo power-upy, a pomiędzy nimi jeszcze dodatkowo elementy, które uprzykrzą nam życie. A misja jest jasna — pozbyć się każdego elementu, który ma czelność zaśmiecać nam planszę. Im szybciej i efektowniej tym lepiej — każdorazowo gramy na punkty. A dzięki pełnej integracji z Game Center, możemy pokazać naszym znajomym kto rządzi w tym biznesie :)

ano01ano02ano03

Sterowanie uproszczone jest do maksimum. Dostępne są dwa schematy z nim związane: pierwszy — kontrolowanie paletki za pomocą suwania palcem po dolnej części ekranu, drugi zaś oparty jest o wychylanie tabletu lub smartfona. Oba sprawdzają się równie dobrze, choć dla mnie zdecydowanie pierwszy z nich jest wygodniejszy i mimo kolejnej próby przekonania się do dobrodziejstw akcelerometru, nic z tego nie wyszło. Sama gra prezentuje się znakomicie — wysokiej rozdzielczości tekstury robią ogromne wrażenie nawet na iPadzie z Retiną. Całość zaś podsycają miłe dla ucha melodie, które przygrywają podczas siania zniszczeń na kolejnych konstrukcjach!

Anodia dostępna jest w AppStorze w wersji uniwersalnej, gdzie trzeba zapłacić za nią trochę ponad 2,5 euro. Jak na mobilne standardy sporo, ale z drugiej strony — to dopracowana, wciągająca produkcja, która nie próbuje na każdym kroku wyłudzić od nas pieniędzy w ramach mikropłatności. W wewnątrzgrowym sklepiku faktycznie możemy nabyć kilka bonusów, jednak granie bez kupowanych za gotówkę żetonów i zdobywanie ich samodzielnie jest równie przyjemne, także nie czujcie się zobligowani do wydawania kolejnych pieniędzy. Ale jeżeli chcielibyście się najpierw przekonać, czy warto wydać pieniądze, spróbujcie wersji Lite.

piątkaqrcode  AppStore

Do
góry