Ball King: uliczne rozgrywki w pikselowym klimacie

0

3

Chyba polubiłam pikselowe produkcje. Pewnie już się żaliłam (bo robię to przy każdej okazji), że rodzice postawili gruby mur pomiędzy mną a technologicznymi nowinkami lat 90., oszczędzając mi tym samym sporo czasu spędzonego przed szklanym ekranem. Lecz jako że już jestem duża i mieszkam z dala od nich, mogę bez wyrzutów sumienia grać i grać w retro gierki, które co rusz pojawiają się w Google Play. Dziś znalazłam kolejną, może niekoniecznie stworzoną specjalnie z myślą o dziewczynach, jednak liczy się klimat i właśnie to mnie przekonało do Ball King.

Wita nas sympatyczny koleś z wielkim afro. To on będzie naszym przewodnikiem po grze i to on na początku pokazuje, jak mamy się po niej poruszać. Naszym zadaniem jest rzucanie piłką do kosza (również lodami i starymi odbiornikami dźwięku audio), by zdobyć jak najwięcej punktów. By sterować lotem przedmiotów, musimy przesuwać palcem po ekranie. Przyznam, że zasada wpajana mi w szkole, że piłka zawsze musi być rzucona w czarny kwadrat tuż nad koszem, nie do końca zdaje tu egzamin. Jednak praktyka czyni mistrza i im więcej rzutów wykonamy, tym szybciej dojdziemy do tego, jak rzucać, by trafiać za każdym razem. Do wyboru mamy dwa tryby rozgrywki: „challenge” oraz „time trial”. Pierwszy z nich to rzucanie w stylu „im więcej, tym lepiej”, drugie, jak można się domyślić, to ustrzelenie jak najwyższej liczby w podanym czasie.

Bez nazwy

Rzecz jasna, gdy piłka ominie kosz bokiem, runda dobiega końca. Na pocieszenie, niemal po każdej rogrywce, możemy zdobyć bonusy będące głównie walutą. Pośrednim celem w grze jest uzbieranie jak największej ilości złotych kwadracików (diamentów?). To za nie będziemy mogli kupić nową „amunicję” (oczekujcie pudełek z niespodzianką). Oczywiście zdobywamy je za dobrą grę, lecz również za oglądanie kilkusekundowej reklamy czy po prostu dlatego, że producenci mają gest. Jeśli znudzi nam się otoczenie naszej rozrywki, możemy kupić sobie nowe tło, a także nową postać. Tu jednak skorzystać będziemy musieli z mikropłatności, bo wirtualna waluta na nic się zda.

Bez nazwy2

Ball King to niezła gra na pozbycie się zbyt dużego ciężaru negatywnych emocji. Rzucanie przedmiotami do kosza może okazać się dobrą terapią! Jeśli chodzi o oprawę graficzno-dźwiękową, absolutnie się nie zawiodłam. Bo jak lepiej połączyć wspomnienia z lat 90., jeśli nie poprzez pikselowy interfejs i rozgrywki ulicznej koszykówki? Gra na pewno przypadnie do gustu tym, którzy lubują się w klimatach  retro.

Aplikacja dostępna jest za darmo na urządzenia z systemem Android oraz iOS.

Ocena autora

Ocena 5
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry