BE-A Walker — Udana strzelanka 2D z wyjątkowym sterowaniem

0

Czy ktoś pamięta jeszcze grę Walker, która na początku lat 90 ukazała się na Amidze? Jeśli tak – zagranie w BE-A Walker będzie przyjemnym powrotem do tamtych czasów. Mamy tu do czynienia z brutalną, ale i wciągającą dwuwymiarową strzelanką, która wymaga od nas nie tylko celności, ale i… umiejętności chodzenia ogromnym robotem!

Do gry wprowadza nas jeden z naszych dowódców, który opowiada o walkach z dzikimi tubylcami, którymi mamy stawić czoło. Okazuje się, że nowoczesna technologia nie poradziła sobie z ich prymitywną bronią i duchem walki. Eldorado, czyli kolonia o którą walczymy, to ich ojczyzna, której tutejsi Indianie nie mają zamiaru opuszczać. Udało im się zabić wielu żołnierzy walczących po naszej stronie, a także unieszkodliwić maszyny kroczące. Pilotem jednej z ostatnich, które przetrwały był brat bohatera, którego losami przyjdzie nam kierować. Tutorial instruujący nas jak sterować maszyną odbywa się w trakcie jego ostatniej bitwy.

Maszyna, która przypomina nieco transporter AT-AT z Gwiezdnych Wojen, stoi w miejscu. Naszym zadaniem jest odpowiednie ułożenie celownika i trafienie w atakujących ją wrogów. Wychylając się do przodu lub do tyłu za pomocą specjalnego suwaka po którym przesuwamy palcem, sterujemy laserem namierzającym wrogów. Miarowy ruch maszyny pozwoli również zrzucić intruza, jeśli ten niepostrzeżenie wskoczy na sterowany przez nas pojazd. Do dyspozycji mamy 3 rodzaje broni. Każda z nich po jakimś czasie się wyczerpuje i musimy czekać na przeładowanie.

Szybko okazuje się, że rozgrywka wcale nie będzie taka prosta. Po zapoznaniu się z tutorialem i historią naszego brata przechodzimy do właściwej walki. Tutaj dochodzi jeszcze jeden element sterowania. W prawym dolnym rogu znajdują się przyciski odpowiadające za stawianie kroków lewą i prawą nogą naszej maszyny kroczącej. Gracz musi więc nie tylko celować w przeciwników, ale także opanować sztukę chodzenia. Przesuwamy więc suwak i stawiamy kolejne kroki – raz lewą, raz prawą nogą. Z czasem okazuje się, że zadeptywanie przeciwników może być równie skuteczną bronią co laser, który po kilku strzałach musi się zregenerować.

Muszę przyznać, że nietypowe sterowanie naprawdę robi tu robotę i sprawia, że zwykła gra z gatunku „idź w prawo i zabij wszystkich przeciwników” nagle staje się prawdziwym wyzwaniem. Gracz musi myśleć nie tylko o kończącej się amunicji i celnych strzałach ale także o umiejętnym stawianiu kroków. Nie jest to proste, ale dostarcza wiele satysfakcji. Tytuł dostępny będzie nie tylko w Google Play i App Store, ale także na popularnych konsolach i komputerach. Na ten moment można już zagrać w demo dostępne dla systemu Android. Inni gracze muszą uzbroić się w cierpliwość.

Do
góry