Big Bear – pyszna zabawa z łososiami

0

2

Fruit Ninja okres świetności ma już dawno za sobą, jednak z tego co widzę, gatunek nieźle sobie radzi w sklepach z aplikacjami. Ostatnio przypadkiem natrafiłam na grę o jakże wymownym tytule Big Bear, która okazała się całkiem przyzwoitym odwzorowaniem pierwotnego wzoru rozgrywki. Dodatkowo krajobraz wprost z Alaski może da nam choć na chwilę zapomnieć, jaka dusząca aura panuje za naszymi oknami.

Na początku zabawy pojawia się komiks będący jednocześnie krótkim wprowadzeniem do gry: miś polarny z powodu głodu musi odejść z domu, by szukać pożywienia w lepszym miejscu. I tak zaczyna się nasza przygoda z łapaniem łososi. Jeśli zaznajomieni jesteście z grą wspomnianą we wstępie, szybko załapiecie o co chodzi. Naszym zadaniem jest „ciachanie” rybek wyskakujących z rzeki. Im więcej ich złapiemy, tym lepiej dla naszego brzuszka i punktacji. Co jakiś czas mamy szansę na złapanie bonusa (tryb slow motion czy wielka fala łososi), lecz czekają nas również walki wręcz z innymi niedźwiadkami. Wtedy liczy się szybkość i refleks. Za pierwszym razem kierujemy uderzenia zgodnie ze wskazówkami, później już musimy radzić sobie sami, co wcale nie jest takie proste.

Bez nazwy

Po przegranych rundach mamy chwilę nie tylko na złapanie oddechu i rozmasowanie ręki, ale i na zbieranie bonusów. Mamy szanse na dodatkową paczkę monet (te będziemy mogli wymieniać na „gifty” – jest cała kolekcja czapek i kapeluszy do zebrania!) albo na „blind gift”, czyli darmową nagrodę-niespodziankę. Pieniążki będziemy mogli zdobyć również dzięki obejrzeniu filmiku reklamowego, to jednak alternatywa dla zdeterminowanych. Opcjonalnie możemy skorzystać z mikropłatności, które powiększą zasób naszego wirtualnego portfela (coś za coś…), za ich pomocą pozbędziemy się też reklam. Jeśli liczy się dla was głównie rywalizacja, obserwujcie tabele wyników. A nuż pojawicie się na samym szczycie?

Bez nazwy2

Big Bear to przede wszystkim dobrze dopracowana oprawa graficzna – spójna, kolorowa i po prostu ładna. Choć spodziewałam się czegoś dużo bardziej banalnego, to jestem pozytywnie zaskoczona. Zabawa z owocami opierała się jedynie na krojeniu owoców, tu natomiast możemy zaszaleć w walce z wrogimi miśkami – jak to odstresowuje! Zabawa spodoba się na pewno fanom miłych dla oka zręcznościówek oraz północnoamerykańskich pejzaży.

Aplikacja dostępna jest za darmo na urządzenia z systemem Android oraz iOS.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry