Big Hero 6 Bot Fight — Nowe match 3 od Disneya

0

Zrzut ekranu 2015-01-13 o 11.48.31

Gdybym miał wybrać jedną, ulubioną grę typu „match 3”, jaka ukazała się na urządzenia z systemem Android, chyba wybrałbym Godzillę Smash3. Czemu o tym piszę? Ponieważ Big Hero 6 Bot Fight do złudzenia przypomina ten właśnie tytuł i szczerze mówiąc wcale mi to nie przeszkadza. Drugi raz dałem się wciągnąć w ten sam schemat rozgrywki i nie zanosi się na to, żebym szybko odinstalował tę grę.

Disney jak zwykle uczciwie podchodzi do użytkowników swoich aplikacji, tym bardziej, że w większości są to dzieci. Od razu po pierwszym uruchomieniu Big Hero 6 Bot Fight, na ekranie pojawia się komunikat o mikropłatnościach. Dowiadujemy się, że w grze pojawiają się usługi, za które można płacić prawdziwymi pieniędzmi i że możemy zablokować tę usługę z poziomu opcji. Jeszcze zanim rozpoczniemy grę, na ekranie pojawia się pytanie o nasz wiek. Niestety nie wiem w jakim celu, bo jakiejkolwiek liczby bym nie wpisał, po zatwierdzeniu, gra po prostu się rozpoczyna.

Zrzut ekranu 2015-01-13 o 11.47.28

Zaczynamy niemal jak w Pokemonach. Do wyboru mamy 3 roboty, reprezentujące różne typy: ogień, wodę i rośliny. Każdy z nich ma swoje mocne strony i słabość na określony żywioł. Podczas zabawy, będziemy zdobywać nowe roboty lub ewoluować te, które złapaliśmy wcześniej. Brzmi znajomo, prawda?

Przejdźmy jednak do tego, co najbardziej przypomina grę Godzilla Smash3, która przeszło pół roku temu długo nie opuszczała mojego smartfona. Ekran gry dzieli się na dwie części. U góry, pojawiają się trójwymiarowi bohaterowie, którzy toczą walki. Przemieszczamy poszczególne poziomy, pokonując kolejne fale przeciwników. Jak? Układając kulki w dolnej części ekranu. Te, dzielą się na trzy kolory, odpowiadające żywiołom naszych robotów. Pojawią się też ikony serduszek. Te, łącząc się w łańcuchy uzupełniają nasz pasek życia. W grze pojawiają się również ataki specjalne, które dodatkowo urozmaicają zabawę.

Zrzut ekranu 2015-01-13 o 11.47.45

Big Hero 6 Bot Fight to mój ulubiony gatunek match3, gdzie układanie kolorowych kulek to tylko sposób na pokonywanie przeciwników i przechodzenie do kolejnych poziomów, a nie cel sam w sobie. Myślę, że gra w 100% spełniła swoje zadanie. Nie dość, że mnie wciągnęła to jeszcze zachęciła do obejrzenia filmu, który promuje.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry