Bitesnap — Rozpoznawanie kaloryczności potraw za pomocą zdjęć!

0

Zrzut ekranu 2017-01-30 o 14.09.16

Aplikacja pozwalająca rozpoznać kaloryczność potraw na podstawie ich zdjęć to marzenie wszystkich tych, którzy skrupulatnie notują informacje o tym co zjedli. Bitesnap to nowość, która właśnie pojawiła się w Google Play, we wcześniejszym dostępie. Czas pokaże, czy rozpoznawanie poszczególnych produktów spożywczych za pomocą zdjęć, faktycznie ułatwia liczenie kalorii…

Instrukcja wydaje się być na pozór prosta. Bitesnap pozwala śledzić liczbę kalorii, które towarzyszą naszym posiłkom, bez konieczności ich zapisywania. Wszystko czego potrzebujemy to aparat w naszym smartfonie. Brzmi jak spora rewolucja w świecie mobile. A jak aplikacja sprawdza się w rzeczywistości?

Jeśli nasze jedzenie znajduje się w opakowaniu, mamy je wyjąć a także upewnić się, że wszystko jest dobrze widoczne. Sfotografowany posiłek pojawi się na ekranie w postaci listy, z której wybierzemy odpowiednie elementy, zgodnie z tym co faktycznie przygotowaliśmy do jedzenia. Dlaczego lista? Aplikacja nigdy nie może być w 100% pewna co sfotografowaliśmy. Nie zdziwcie się więc, jeśli po zrobieniu zdjęcia pomidora, obok hasła „tomato” pojawią się inne warzywa. Później, wystarczy już tylko sprecyzować szczegóły dotyczące wielkości porcji. Kaloryczność i wartości odżywcze zostaną wyliczone automatycznie. Tyle jeśli chodzi o teorię i porady, które aplikacja serwuje nam jeszcze przed wykonaniem pierwszego zdjęcia. Pora sprawdzić czy to naprawdę działa!

Przed zarejestrowaniem w Bitesnap swojego pierwszego posiłku, chciałem spersonalizować informacje dotyczące mojego wzrostu i wagi. Niestety, tytuł wspiera tylko jednostki imperialne, dlatego przelicznik funtów na kilogramy albo centymetrów na cale i stopy może być wam niezbędny. Później, trzeba jeszcze podać swoją płeć oraz wiek. Aplikacja wyliczy BMI oraz sugerowane, dzienne zapotrzebowanie na kalorie, pozwalające chudnąć 1 funt tygodniowo. Oczywiście, w razie potrzeby możemy zmodyfikować sugerowaną dietę, uwzględniając większą aktywność ruchową lub chęć przyspieszenia utraty wagi. Ponadto, aplikacja pozwala też ustawić przypomnienia, dzięki którym nie zapomnimy o konieczności zarejestrowania posiłków. Aby nas do tego zmotywować, wszystko podano w formie wyzwań, którym musimy sprostać.

Zrzut ekranu 2017-01-30 o 14.03.31

Przejdźmy jednak to tego co, z całą pewnością, ciekawi was najbardziej. Do Bitesnap od początku podchodziłem ostrożnie. Nie byłem przekonany, czy technologia rozpoznawania obrazu jest na tyle rozwinięta, żeby aplikacja faktycznie ułatwiała życie, zamiast je utrudniać. Z werdyktem wstrzymam się oczywiście do czasu oficjalnej prezentacji aplikacji, jednak już teraz mogę stwierdzić, że z rozpoznawaniem choćby pojedynczych produktów, bywa naprawdę różnie. Podczas testów w kuchni, Bitesnap radził sobie z bananami, pomarańczami czy czosnkiem. Przy takich produktach jak imbir czy pietruszka, pojawiały się problemy na tyle duże, że właściwego rozpoznania nie było nawet na liście. Kiedy robiłem zdjęciu bardziej złożonym potrawom (np. kanapce) na liście „odnalezionych” produktów wyświetlała się prawdziwa loteria produktów.

Twórcy Bitesnap mają przed sobą jeszcze wiele pracy. Jeśli nie macie akurat wolnej ręki aby w innej aplikacji tego typu, wprowadzić choćby pierwsze litery produktu, robienie zdjęć może być niezłym rozwiązaniem. Tym bardziej, że po ich wykonaniu, na ekranie pojawia się lista sugerowanych produktów i istnieje duża szansa, że danie lub składnik, któremu cyknęliśmy fotkę, będzie się tam znajdował. Nie miejcie jednak złudzeń, że aplikacja bezbłędnie rozpozna wszystkie uwiecznione na zdjęciach potrawy. Póki co, aparat jest tylko narzędziem, które zgaduje, co znalazło się przed obiektywem…

Do
góry