Blackbox – mózgowyżymaczka: W coś takiego jeszcze nie grałem!

0

W Google Play i App Store pojawiają się czasami gry, które śmiało można byłoby wystawiać w muzeach sztuki współczesnej. Twórca Blackbox postanowił np. stworzyć zabawę w której rozwiązujemy łamigłówki, w ogóle nie dotykając ekranu. Towarzyszy temu niemal ascetyczna oprawa graficzna i ekwilibrystyczne zadania bazujące na pracy żyroskopu zamkniętego w obudowie naszego smartfona. Dodając do tego tłumaczenie gry na język polski otrzymujemy prawdziwą cyfrową abstrakcję!

Przygotowywanie opisów gier do regionalnych wersji App Store w oparciu Tłumacz Google to nienajlepszy pomysł. Trzeba jednak przyznać, że w przypadku tej produkcji enigmatyczna zapowiedź przyciąga uwagę. Przez chwilę zastanawiałem się nawet, czy taki opis to nie celowa robota. Jeśli gra w tytule ma sformułowanie „mózgowyżymaczka” można szukać pewnej konwencji. Oto jak wygląda opis, który znalazłem w App Store:

A więc myślisz, że rozumiesz to, co właśnie trzymasz? Przemyśl sobie raz jeszcze. Przestań stukać. Przestań przesuwać. Właściwie – w ogóle przestań dotykać ekranu. Żeby rozszyfrować zagadki Blackboxa, musisz odnaleźć samotność i spokój, wyprawić się w góry, zebrać przyjaciół, zestroić się z kosmosem oraz myśleć nieszablonowo. (…) Uważasz się za bystrzaka? Udowodnij to (Blackbox jest aplikacją nadal aktywnie rozwijaną przez Ryana McLeoda, który kiedy nie zjada burrito ani nie pije kawy, zajęty jest projektowaniem i wdrażaniem nowych wyzwań w grze.)

Po angielski na pewno brzmi to nieco zgrabniej, ale automatycznie przetłumaczone słowa niewątpliwie intrygują. Co ciekawe, po zainstalowaniu gry okazało się, że ta również została spolszczona. Tak, dokładnie w ten sam nieudolny sposób…

Celowo nie napisałem jeszcze ani słowa o samej rozgrywce jaka towarzyszy grze Blackbox, bo jest to coś tak abstrakcyjnego, że trudno ubrać to w formę tradycyjnej recenzji. To taka interaktywna zabawa w której musimy myśleć nieszablonowo i szukać kolejnych sposobów na wypełnienie kolorem punktów wskazanych na ekranie. Wyświetlacz dotykamy rzadko, a do celu prowadzą nas ruchy wykonywane samym smartfonem. Niekiedy muszą one być bardzo precyzyjne i w określonym kierunku, innym razem wystarczy prosty ruch w górę lub w dół. Jedno jest pewne – w taką grę na pewno jeszcze nie graliście!

Do
góry