Bladebound — gestem dokonasz zemsty

0

Twórcy z polskiego studia Artifex Mundi, znanego głównie z pozycji hidden objects kazali długo czekać. Port androidowego RPG, dostępnego w Google Play Store już w 2016 roku, zawitał w końcu na platformę iOS. Wciel się w ostatniego Strażnika Ostrza w jego krucjacie, w poszukiwaniu zemsty.

Swipe’n’Slash — tak można najlepiej określić gatunek tej pozycji — z czego zresztą korzystają jego twórcy. Mazanie palcem po ekranie to główny element rozgrywki w Bladebound. Za tą prostą mechaniką kryje się jednak cała machina napędzająca grę. Setki możliwości tworzenia ekwipunku i edycji bohatera przygotowuje go do czekających początek. Wyzwania składają się z kilkuminutowych etapów, w których musimy pozbyć się przeciwników i wykonać proste zadania. Zniszczenie portali, odcięcie źródeł energii — to jedne z nich. Na końcu każdej mapy czeka potyczka z bossem. Rozgrywka jest dość prosta i nie wymaga od nas dużego poświęcenia. Dalsze poziomy rzucając większe wyzwanie za sprawą wprowadzenia żywiołów. Przeciwnicy stają się odporni na nasze bronie i musimy szuflować naszym orężem by dopasować go odpowiednio do kolejnego poziomu.

Ciekawym rozwiązaniem jest zestaw czarów i umiejętności. Każde z nich wykonujemy gestami na ekranie. Są one odblokowywane wraz ze zdobyciem nowego ekwipunku i przedmiotów. Gesty te mają unikatowe działanie i zależne są od przypisanego im żywiołu. A te, jak się pewnie domyślacie, odpowiadają za ilość obrażeń zadawanych wrogom. Mogą wzmocnić nasz atak, albo go mocno osłabić. Ekwipunek możemy również rozwijać za pomocą scalania tudzież ewolucji. To pierwsze wymaga kilku przedmiotów tego samego rodzaju, które połączone wzmacniają i podnoszą statystyki. Ewolucja daje możliwość odblokowania zdolności pasywnych, gdy dany przedmiot osiągnie maksymalny poziom scalania.

Bladebound twórcy przygotowali także elementy rozgrywki dla wielu graczy. Możemy prosić ich o pomoc wzywając bohaterów czy staczać potyczki na Arenie, w której rywalizujemy z innymi graczami. Gra oferuje sporo dynamicznie zmieniających się wydarzeń: zadań czasowych, dziennych wyzwań. Powyższe przykłady, jak i szeroka implementacja modelu free to play sprawiają, że Bladebound wymaga stałego dostępu do internetu. Dzięki temu możemy też liczyć na bezproblemowe odzyskanie postaci na innym urządzeniu lub po ponownej instalacji aplikacji, bowiem stan zapisu cały czas przechowywany jest w chmurze.

Model finansowy sprawia, że bardzo łatwo jest się od Bladebound odbić. Energia potrzebna do odblokowania poziomów odnawia się bardzo wolno, podobnie jak waluta i surowce potrzebne do rozwoju postaci. Ich zdobycie nie należy do łatwych, a sklep kusi promocjami i szerokim wyborem asortymentu. I to największe „ale” jakie mam do najświeższej produkcji Artifex Mundi. To jedna z tych gier które nie tylko świetnie wyglądają, ale i ruszają się z prawdziwą gracją. A jej mechanika zapewnia naprawdę dużo frajdy!

Bladebound dostępne jest w AppStorze oraz na platformie Google Play, w wersji uniwersalnej, za darmo.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry