Brainsss — i zombie nam nie straszne [iOS/Android]

0

Większość gier jakie przychodzą mi na myśl z nieumarłymi polega na ucieczce przed nimi, by pod żadnym pozorem nie dać się ugryźć i zamienić w potwora. Twórcy Brainsss postanowili odwrócić ten wyświechtany trend i pozwolić nam poznać sytuację od drugiej strony. Tym razem to my jesteśmy oprawcami, żądnymi krwi zombiakami, których zadaniem jest schwytać i zmienić w nieumarłych jak największą liczbę ofiar.

Kiedy uda nam się kogoś złapać, bez większej filozofii zamieniamy go w nieumarłego. Problem polega na tej zabawie w kotka i myszkę. Jeżeli chodzi o słabych cywilów sprawa nie jest wyjątkowo skomplikowana — wystarczy kliknąć w miejsce które chcemy się przemieścić grupą naszych zombie. Wyzwanie zaczyna się dopiero później, kiedy wszyscy nieświadomi jak wielkim zagrożeniem jesteśmy są żądni krwi równie mocno. Wtedy przyjdzie nam się uporać z policjantami, żołnierzami i innymi spryciarzami, których wyłowienie z tłumu wcale nie będzie należało do najłatwiejszych. By dorwać się do nich przyjdzie nieco pokombinować. Warto najpierw zapoznać się ze schematem ich ruchów, wówczas podejść ich taktycznie i zapędzić w pułapkę. W tym celu należy odpowiednio podzielić drużynę i nie dać im szans na to, by przed nami uciekli. Do dyspozycji mamy cały zastęp bohaterów różniących się statystykami, których odblokowujemy wymieniając na punkty którymi jesteśmy nagradzani za dokonane przemiany.

W Brainsss dostępne są dwa tryby zabawy: casual oraz strategy. Właściwie ich nazwy zdradzają wszystko — w pierwszym kierujemy jedną grupą i jedynie uganiamy się za ocalałymi. Drugi tryb to prosty RTS, w którym dzielimy naszą ekipę, obserwujemy środowisko oraz sprawnie podejmujemy decyzje, by nie dać nikomu uciec.

Ze spraw technicznych niewiele elementów specjalnie rzuca się w oczy. Na smartfonach, gdzie widok jest ograniczony przez skalowanie, grafika niespecjalnie powala. Na szczęście nie jest to wyjątkowo drażniący problem, bo kiedy chcemy dokładnie przeszukać teren, wystarczy rozsunąć dwa palce na panelu dotykowym by przybliżyć — jednak to opcja na wyjątkowe chwile, zdecydowanie wygodniej gra się mając przed oczami cały obraz. Tym co wypada bardzo nieintuicyjnie jest przesuwanie widoku mapy za pomocą dwóch palców. Potrzeba chwili by się przyzwyczaić do tego gestu, choć mimo dłuższego posiedzenia wciąż zdarzało mi się denerwować, że gesty wykonywane jednym palcem nie działają. Nie dajcie się też przerazić okropnie długim pierwszym wczytywaniem gry, twórcy w podpisie paska postępu nie kłamali — następnym razem jest o wiele lepiej.

Brainsss to ciekawa, rozbudowana gra przy której będziecie mogli się bawić przez długie godziny. Sam, mimo że mam już dość wałkowanego w nieskończoność motywu apokalipsy i nieumarłych, spędziłem z grą kilka dobrych godzin. Fajnie, że twórcy zdecydowali się odwrócić przysłowiowego kota ogonem i tym razem to nie my byliśmy ofiarami, lubię takie zabawy. Gra dostępna jest za darmo na platformie Google Play (wersja z reklamami których można się pozbyć za niewiele ponad 3 złote), w AppStorze przyjdzie nam na starcie za nią zapłacić najniższą stawkę, czyli 0,89 euro.

  

Do
góry