Bubble Pop — „Kulki” w mangowej oprawie

1

bubblelogo

Jakiś czas temu, na fali popularności wypłynęła koreańska gwiazda pop, czyli Hyuna. Jednym z jej przebojów była piosenka Bubble Pop. Dzisiejszy tekst nie będzie miał z nią nic wspólnego. Dlaczego więc o tym piszę? Pomyślałem, że to najlepszy wstęp do dzisiejszego tekstu. Jego bohaterem będzie mangowe „match 3” pod tym samym tytułem. Jeśli lubicie wszystko co jest „kawaii” jak Hyuna, Bubble Pop powinien wam się spodobać.

Tytuł, jak to zwykle bywa w przypadku gier pochodzących z Google Play, oferuje synchronizację z serwisem Google+. I dla nikogo nie jest już chyba zaskoczeniem, że dzięki temu, będziemy mogli dzielić się naszymi wynikami ze znajomymi, a także odblokowywać acheivementy. Chwilę później, mocno zaniepokoił mnie brak muzyki podczas wyświetlania ekranu startowego. Oprawa dźwiękowa, pojawiła się jednak, zaraz po jego kliknięciu. Jeśli kojarzycie cukierkowe serie anime, myślę, że wiecie w jakim stylu utrzymana jest muzyka w Bubble Pop. To samo dotyczy oprawy graficznej. Ze względu na słodkie, wielkookie bohaterki, mam wrażenie, że tytuł, bardziej spodoba się młodym przedstawicielkom płci pięknej.

bubblepop

O tym, na czym polega mechanika gry, nie będę się rozwodził. Jak to zwykle bywa w grach typu „bubble shooter”, chodzi o zestrzelenie kulek w tym samym kolorze. Tutaj mamy do czynienia z kilkoma wariantami rozgrywki: walka z czasem, ograniczona liczba kulek lub misje, które po prostu polegają na usunięciu wszystkich, kolorowych obiektów z planszy. Nie zabrakło też power-upów, które ułatwią nam wykonanie zadań. Te jednak, wiążą się z systemem mikropłatności. Na szczęście, ten element gry, nie popsuje nam zabawy.

Ciekawym rozwiązaniem, jest również tryb: „versus mode”. Gra automatycznie wyszukuje dla nas przeciwników z całego świata i pozwala zmierzyć się z innym graczem, w trybie „online”. Niestety, odniosłem wrażenie, że Bubble Pop nie jest jeszcze wystarczająco popularna. Szukanie przeciwników trwa w nieskończoność i bardzo często kończy się niepowodzeniem.

Dziś zdałem sobie sprawę, że dawno nie opisywałem żadnego „match 3”, które są przecież jednymi z popularniejszych gatunków gier, jakie możemy znaleźć w Google Play. Mnogość tytułów opierających się na eliminowaniu kulek jest tak duża, że przy odrobinie dobrych chęci, nawet najbardziej zagorzali przeciwnicy tej rozrywki, znaleźliby coś dla siebie. Osobiście nieszczególnie przepadam za „kulkami”, jednak i w moim przypadku, kilka razy zdarzyła się gra tego typu, która wciągnęła mnie na dłużej. Bubble Pop nie zostanie ze mną na dłużej, jednak mam wrażenie, że taka estetyka, znajdzie rzeszę swoich fanek.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry