Burn it All – tytuł mówi wszystko, ale zagrać warto

0

Tegoroczna pogoda zimowa niespecjalnie nakłania do spędzania długich wieczorów przy rozgrzanym kominku – za oknem nie jest aż tak znowu zimno. Gdybyście jednak poczuli potrzebę obcowania z ogniem, choćby takim wirtualnym, to Burn it All jest świetnym wyborem. Nie, to nie kolejny „symulator kominka”, gdzie możemy wpatrywać się w zapętlone wideo i słuchać trzasku palonego drewna.

Burn it All to całkiem sprytna i długa gra logiczna.

Autorzy niespecjalnie popisali się inwencją twórczą – z tytułu można momentalnie bowiem wywnioskować na czym polegać będzie zadanie. Poza rzeczami ex definitione niepalnymi jak skały, cała reszta musi zniknąć w płomieniach. Zaczynamy od prostych rzeczy – zwykłych, parcianych lin, ale z czasem dochodzą bardziej zróżnicowane materiały, w tym wliczając w to całkiem żywych przeciwników. Nie wiem na ile palenie nietoperzy jest humanitarne, jakkolwiek by źle im z oczu nie patrzyło, ale najwidoczniej cywilizacja przeszła już do nad tym tematem do porządku dziennego.

Zabawa odbywa się poprzez przenoszenie płomienia z prawego, dolnego rogu ekranu na wybrane obiekty. Ale takiej liny nie podpalimy w dowolnym miejscu – wyłącznie na końcu. Z czasem też same palone konstrukcje stają się coraz bardziej skomplikowane – i tak np. węzły rozprzestrzeniają ogień we wszystkich kierunkach, co warto mieć na uwadze rozpracowując kolejność podpaleń znajdujących się na planszy obiektów. Jak na ogień przystało, musimy wystrzegać się wszelkich ciał gaszących – np. wody, która z czasem na planszach się pojawia.

Prawdziwy przeciwnik to jednak czas. Tego nie ma zbyt wiele i kolejność przykładania płomieni jest kluczowa. Także nasze palce muszą sprawnie się poruszać, ale pomiędzy podpaleniami musimy zrobić przerwę – aż ogień zdąży się zregenerować. Trwa to krótką chwilę, ale dzięki temu nie mamy do czynienia z bezmyślnym mazianiem palcami, tylko realizowaniem wcześniej opracowanej strategii. Jest dynamicznie, ale nie głupkowato szybko.

Burn it All to wydatek rzędu 0.79 i nie muszę chyba dodawać, że zawarte w środku 100 plansz warte są tych pieniędzy. Jeśli bawiliście się Burn the Rope, to chociaż cel rozgrywki jest inny, to można założyć, że i tutaj Wam się spodoba.

Burn it All można nabyć tutaj. Aplikacja jest uniwersalna.

Do
góry