Cal z nową funkcją, która wzniesie nasze spotkania na wyższy poziom

0

Headsup_3-820x420

Cal to ciekawy kalendarz opracowany przez twórców świetnej aplikacji do zarządzania zadaniami Any.do. Dotąd poza designem i możliwością wyświetlania urodzin znajomych z Facebooka program nie wyróżniał się jakoś znacząco na tle konkurencji. Pokuszono się tutaj jedynie o szereg nietypowych rozwiązań w interfejsie. Najnowsza aktualizacja to zmienia, wprowadzając mechanizm o nazwie HeadsUp.

Nowe rozwiązanie zostało wprowadzone w wersji z numerem 1.1 i jest przede wszystkim ukierunkowane na użytkowników często odbywających spotkania, które zapisują w kalendarzu. Jak taka aplikacja może wspierać ten proces? Okazuje się, że jej rola nie musi sprowadzać się do przypomnienia o zaplanowanym wydarzeniu. Może służyć również do wielu innych zastosowań, dzięki czemu nasze zawodowe, biznesowe i właściwie wszystkie inne spotkania zyskają na organizacji.

Twórcy podzielili mechanizm HeadsUp na trzy fazy: przed spotkaniem, w trakcie oraz po spotkaniu. W zależności od tego, w której fazie się znajdujemy, na ekranie zostanie wyświetlone okienko pop-up z inną zawartością. W ten oto sposób przed spotkaniem otrzymamy dostęp do nawigowania za pomocą Google Maps do miejsca, gdzie się odbywa. Możemy też szybko powiadomić uczestników, że się spóźnimy lub wysłać im wiadomość e-mail o dowolnej treści.
2014-02-26_102215
W trakcie spotkania HeadsUp podsuwa nam przyciski z funkcjami fotografowania, nagrywania wideo oraz rejestrowania dźwięku. Możemy też szybko wyciszyć telefon. Nie mogło tutaj też zabraknąć przycisku do szybkiego dodawania nowych zadań oraz przesłania mailem podsumowania do wszystkich uczestników. Natomiast po spotkaniu nowy mechanizm pozwala nam przesłanie zadań uczestnikom spotkania, zorganizowanie nowego wydarzenia lub wysłania relacji z przebiegu dotychczasowego.

Nowy mechanizm wydaje się być naprawdę przydatny. Trudno go nazwać kompleksowym rozwiązaniem dla biznesu i pewnie dla wielu osób może on okazać się zbyt prosty. W praktyce jednak sprawdza się całkiem nieźle – oczywiście pod warunkiem, że faktycznie planujecie spotkania z telefonem i nie rozstajecie się z nim wówczas. Osobiście proponuję jednak, aby odpuścić sobie korzystanie z nowego mechanizmu w trakcie randki. Skutki mogą być nieprzewidywalne.

Co istotne Cal w dalszym ciągu pozostaje całkowicie darmowy. Twórcy najwyraźniej ciągle chcą udoskonalić swój produkt na tyle, by proces jego monetyzacji przebiegł sprawniej. Jednocześnie jest to w dalszym ciągu jeden z najładniejszych mobilnych kalendarzy.

Do
góry