Zapomnijcie o Huji. CALLA CAM to ostatni krzyk mody!

0

calla cam

Zdjęcia w stylu retro to nie jest moda, która narodziła się w ostatnich miesiącach. Właściwie od początku ery mobilnej fotografii jesteśmy świadkami wyrastających jak grzyby po deszczu programów, które pozwolą nam wystylizować fotografie w starym klimacie. A to przepalenia, a to jakieś smugi, no i oczywiście kolory. Retro kolory są modne od kiedy pamiętam — i raczej szybko się to nie zmieni. Mimo jednak że na rynku mamy co najmniej kilkadziesiąt naprawdę przyzwoitych aplikacji do uzyskania takich efektów, kolejni twórcy próbują swoich sił w temacie. Zeszłorocznym hitem było Huji Cam. A w tym sezonie królować ma CALLA CAM, które niesie za sobą nieco większe możliwości i… doskonale radzi sobie z tematem!

CALLA CAM: retro zdjęcia na wyciągnięcie ręki

Jeżeli lubicie element zaskoczenia po wykonaniu mobilnej fotografii, to tutaj poczujecie się jak w domu. Co prawda twórcy oddają w nasze ręce też narzędzia do postprodukcji — ale o tym za chwilę. Bowiem każdy z tamtejszych filtrów zawiera w sobie spory element losowości — nawet jeżeli wiemy mniej więcej czego się spodziewać, to trudno jest zaplanować uzyskanie konkretnego efektu z góry. To niewykonalne — i szybko się o tym przekonacie.

calla cam

Interfejs CALLA CAM jest dość… specyficzny. Między filtrami przełączamy się prostym maźnięciem w prawo/lewo, jednak nie mamy dostępu do ich podglądów. Po prostu widzimy na który z nich się przełączamy. Po zrobieniu zdjęcia zaś do biblioteki dodawana jest fotografia, która zostaje okraszona wybranym filtrem wybranym wcześniej. Co ciekawe: standardowo tuż po instalacji czeka tam na nas tylko jeden filtr — ale w programie zaimplementowany został sklepik, gdzie możemy obkupić się w kolejne. Można też znaleźć darmowe propozycje, które uatrakcyjnią fotografie. A teraz uwaga, hit — w sklepiku istnieje także opcja wykupienia… samodzielnej obróbki — co pozwoli nam mieć większy wpływ na to, jak został nałożony filtr. Dość niespodziewana pozycja, biorąc pod uwagę całą resztę, musicie przyznać.

Trzeba jednak pochwalić CALLA CAM za fantastyczne efekty — bo tamtejsze fotografie naprawdę wyglądają ślicznie. Nie ma jednak co ukrywać, że przyzwyczajenie się do tamtejszego interfejsu chwilę trwa — więc nie przerażajcie się przy pierwszych niepowodzeniach i pojawiających się znakach zapytania. Taki jej urok! CALLA CAM dostępna jest w App Store, w wersji dostosowanej do ekranów smartfonów, za darmo.

Do
góry