Captioned — Szykuje się nowy hit na miarę musical.ly i Dubsmash

0

Kreatywność twórców aplikacji mobilnych, które z założenia mają podbijać media społecznościowe wydaje się być nieskończona. Za każdym razem, kiedy myśle, że naprawdę nie można wymyślić już nic nowego w kwestii edycji zdjęć, filmów i dźwięku, na horyzoncie pojawia się coś oryginalnego. Tym razem, aplikacja nosi nazwę Captioned i jest czymś na kształt narzędzia do montażu wideo. Mamy tu jednak szeroki wachlarz funkcji, które sprawią, że kilka kliknięć i nasze nagranie audio zamienią się w multimedialnego mema. Jeśli Captioned przebije się do mainstreamu, możemy spodziewać się nowej fali „śmiesznych filmików” w naszych mediach społecznościowych…

Aby rozpocząć pracę z aplikacją należy utworzyć konto. Tutaj może pomóc istniejący profil na Twitterze lub Facebooku albo numer telefonu. Niestety, osoby, które pilnują swojej prywatności będą niepocieszone. Nie mamy możliwości założenia konta za pomocą samego tylko adresu e-mail. Osobiście postawiłem na Twitter. Aplikacja sama zaimportowała mój avatar oraz imię i nazwisko. Nazwę użytkownika musiałem wprowadzić samodzielnie. Chwilę później mogłem już zapoznać się z tutorialem, który pokazuje w jaki sposób możemy korzystać z Captioned.

Cała zabawa z aplikacją polega na kreatywnym łączeniu nagrań naszego głosu oraz najróżniejszych multimediów: zarówno tych znajdujących się na pokładzie naszego smartfona, jak i znalezionych w sieci. Captioned jest osobnym serwisem społecznościowym ale wszystkie stworzone przez nas materiały możemy też zapisywać na naszym urządzeniu. Nie brakuje więc zakładek „popular”, „following” i „latest” czyli tych elementów social media, które pozwalają odkrywać i śledzić konta innych użytkowników.

Aby stworzyć film, po kolei dodajemy nowe elementy do naszego „timeline’u”. Mogą to być: nagrania dźwiękowe, zdjęcia, filmy, a także gify i obrazy z internetu, które zapewnia odpowiednia wyszukiwarka. Nie zabrakło też bogatej biblioteki efektów dźwiękowych, które dodatkowo urozmaicą wasze materiały i nadadzą im odpowiedniego klimatu. Po odpowiednim przycięciu materiałów i „ułożeniu klocków” w pożądanej kolejności, wystarczy nadać tytuł naszej produkcji i udostępnić ją za pomocą Captioned.

Trudno przewidzieć, jaki los spotka Captioned. Sukcesy musical.ly i Dubsmash wskazują na to, że i ta aplikacja może zdobyć rzesze fanów. Mamy tu do czynienia z agregatem internetowych śmieci, które przy odrobinie kreatywności można zamienić w zabawny filmik. Jego wygenerowanie za pomocą jakiegokolwiek narzędzia montażowego na pewno zajęłoby znacznie więcej czasu. Tu mamy wszystko czego potrzeba: wyszukiwarkę multimediów, timeline na którym wszystko układamy i wbudowany rejestrator dźwięku. Czas pokaże czy Captioned przyjmie się na rynku mediów społecznościowych.

Ocena autora

Ocena 5
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry