Castlevania trafia na iOS – czego się po niej spodziewać?

0

Castlevania: Grimoire of Souls to jedna z jesiennych premier, których nie mogę się doczekać. Uwielbiam serię, uwielbiam gatunek — i mimo bycia pełnym obaw, wypatruję tej odsłony jak żadnej innej. Pierwszy raz o produkcji Konami zaczęło co nieco opowiadać wiosną, kiedy to oficjalnie ogłoszono pracę nad nową mobilną Castlevanią. Szybko też dowiedzieliśmy się co nieco na temat pomysłu, który twórcy mają na grę. Chodziło o składankę najlepszych elementów znanych z poprzednich już tytułów. Przez chwilę żyliśmy też w przeświadczeniu, że gra nigdy nie dotrze na Zachód — ale i te plotki okazały się nieprawdziwe. Bo oto gra zalicza soft launch w Kanadzie!

Castlevania: Grimoire of Souls testowana w Kanadyjskim App Store

W kwestii tego co oferuje najnowsza odsłona serii na smartfony, raczej nikt nie powinien być specjalnie zaskoczony. Kilka tygodni temu we wpisie z zapowiedziami pisałem:

Castlevania: Grimoire of Souls ma być taką składanką najlepszych elementów z poprzednich odsłon serii. I nie będę ukrywał, że jako wieloletniemu fanowi serii — powyższa zajawka bardzo się spodobała. Mam jednak od groma pytań, na które — przynajmniej póki co — nie mam szans otrzymać żadnych odpowiedzi. Najważniejszym jest, oczywiście, kwestia sterowania. Prawdopodobnie nie zabraknie w tym zestawu wirtualnych przycisków, które nie będą od nas wymagały żadnych dodatkowych kontrolerów. Problem polega jednak na tym, że w przypadku wymagających precyzji sekwencji — taki zestaw na dłuższą metę się absolutnie nie sprawdzi. Nadzieją są tutaj zewnętrzne kontrolery — a jako że iOS będzie oferował wsparcie popularnych padów od Xboksa One oraz PlayStation 4, daje to odrobinę nadziei, że może wcale nie będzie tak źle, jak można się obawiać. Poza trybem story, gdzie każdy z graczy będzie przeżywał tamtejszą historię w pojedynkę, w produkcji obecne będzie także kooperacja, w ramach której bawić się będzie mogła nawet czwórka graczy jednocześnie. Ta ma działać na podobnej zasadzie co w wydanej kilka lat temu Castlevania: Harmony of Despair.

Ogromnym zaskoczeniem po zainstalowaniu gry okazało się… naprawdę wygodne sterowanie dotykowe! I patrząc na opinie w sieci wiem, że nie jestem jedynym, który był zdziwiony tym, jak sprawnie to działało. Póki co – pograłem zbyt krótko, by odbić się od mikrotransakcji, trudno więc wypowiedzieć mi się na temat płatności w grze — ale jeżeli chcecie przekonać się na własnej skórze jak to działa i macie kanadyjskie konto w App Store, to możecie grę pobrać pod tym adresem. W przeciwnym wypadku przyda się jeszcze chwila cierpliwości…

Do
góry