Catch-22 — frustrująca, wciągająca, nie pozwalająca się oderwać

0

Zrzut ekranu 2014-02-12 o 20.26.37

Te trzy przymiotniki wykorzystane w tytule wpisu nie znalazły się tam przypadkiem. Tak w skrócie najszybciej można opisać i scharakteryzować tę niepozorną produkcję. Zachęcony trwającą ostatnio promocją i opisem zapewniającym o tym, że to znakomita zręcznościówka oparta na jedynie jednym przycisku pobrałem i przepadłem. Bo naprawdę trudno się od takich pomysłów oderwać — jeśli graliście choćby w Super Hexagon to chyba wiecie już, co mam na myśli.
Sama idea zabawy opiera się o grawitację na niewielkiej planecie. Ta, na podobieństwo Ziemi, również jest kulista, jest też zdecydowanie mniejsza — dzięki temu możemy w całości uchwycić ją wzrokiem raptem na jednym kadrze, co jest kluczowe. Bowiem dookoła niej krążą dwie niewielkie kule, naszym zadaniem zaś jest nie doprowadzić do sytuacji, w której te by się zderzyły. Ale to jeszcze nie wszystko — by nie stać w miejscu i pchnąć akcję do przodu, musimy nieustannie podskakiwać kontrolowaną aktualnie kulą by schwytać zawieszoną niewiele wyżej elementy. Kiedy uda nam się zgarnąć je wszystkie, następuje kulminacja, polegająca na dodaniu kolejnej partii utrudnień w postaci duchów naszych poprzednich poczynań, musimy uważać, by nie przeciąć ścieżek.

91

Oprawa Catch 22 nie powala szczegółami ani wykonaniem. To jedna z tych produkcji, która jest po prostu dobra i absolutnie nie odstaje od dzisiejszych standardów, jednak niczym specjalnym się nie wyróżnia na tle konkurencji, ani nawet nie przykuwa uwagi. Bardzo pozytywnym zaskoczeniem jest jednak postawienie na jeden wirtualny przycisk którym jest cała powierzchnia panelu dotykowego. Stukając weń w dowolnym miejscu  wydajemy polecenie, by kontrolowany przez nas awatar podskoczył — i tyle wystarczy, przy górnej krawędzi znalazły się jedynie przyciski odpowiedzialne za pauzę oraz wyłączenie muzyki. A kiedy już przy niej jesteśmy, to naprawdę grzechem byłoby nie wspomnieć o tym, jak znakomitą robotę wykonali jej autorzy. Oprawa muzyczna działa na duży plus budujący klimat całej zabawy i nadający jej charakterystyczny, unikalny wydźwięk — od siebie polecam zabawę z Catch 22 w słuchawkach, by jeszcze bardziej utonąć w tamtejszym świecie.

92
Ta gra nie jest żadnym ósmym cudem świata. Jest prosta w formie i… absolutnie mi to nie przeszkadza. To jeszcze jeden z niepozornych pomysłów, który przyciąga i nie pozwala się od siebie rozerwać. Tak naprawdę rywalizujemy wyłącznie z samym sobą, ale jeśli to dla Was za mało, warto zajrzeć do Game Center z którym zintegrowana jest produkcja. Próba dorównania najlepszym to dopiero frajda!

93
Catch 22 można nabyć w AppStorze w wersji uniwersalnej, za którą przyjdzie nam zapłacić 0,89 euro. Obecnie jednak dostępna jest jeszcze w promocji, w ramach której można pobrać ją za darmo.

Ocena autora

Ocena 5-
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry