Caylus – takich planszówek nam trzeba na iOSie

0

Big Daddy’s Creations znowu to zrobiło. Wcześniej udało im się z Neuroshimą Hex, a teraz jedna z najlepszych gier planszowych na świecie, wielokrotnie nagradzana na znaczących konkursach, strategia o nazwie Caylus trafiła niedawno do App Store i zawładnęła moim wolnym czasem. Jestem wielkim fanem tego typu rozrywki, więc nie mogłem sobie odmówić posiadania wydania wirtualnego jednej z moich ulubionych planszówek.

Zacznijmy od tego, że sam Caylus jest bardzo skomplikowany, jako gra i w moim prywatnym rankingu leży bardzo wysoko w kategorii wymagających doznań, które potrafią trwać dobrych kilka godzin, gdy spotka się ze sobą kilku dobrych graczy. Po prostu tu nie ma żadnego rzucania kostkami, żadnego ciągnięcia kart – wszystko to gra oparta na strategii i główkowaniu, co zrobić, by zdobyć jak najwięcej punktów zwycięstwa. Zasady wydają się dość skomplikowane, ale im dłużej gramy tym bardziej pewnie się czujemy i przede wszystkim wiemy już, co robią konkretne budynki i na czym powinniśmy się skupić w danym momencie rozgrywki.

Ze względu na charakter gry cieszy, że twórcy przygotowali interaktywny tutorial, który w pewien sposób ułatwi zapoznanie się z zasadami panującymi na planszy. Jest też dokładny opis wszystkich budynków, których jest całkiem sporo i w trakcie rozgrywki dochodzą jeszcze nowe.

Duże brawa należą się za oprawę graficzną i przygotowanie interfejsu. Aby to wszystko było czytelne, przejrzyste i przede wszystkim ładne na małym ekranie iPhone’a to trzeba było naprawdę sporo pracy wykonać. Rysunki są bardzo ładne, przypominają charakterem te z mojego wydania Caylusa i po prostu pasują do całości gry, a jednocześnie nie przeszkadzają w jej odbiorze.

Słowo należy się też trybowi multiplayer – jest on dostępny normalnie w grze i co bardzo ważne pozwala na grę w trybie asynchronicznym wysyłając powiadomienia push, dzięki czemu możemy grać korespondencyjnie ze znajomymi. Tutaj niestety pojawia się pewna wada – tworząc pokój nie możemy mu nadać żadnego hasła, więc trzeba się umawiać, bo inaczej każdy może wejść do naszej gry. Szkoda też, że to kolejna gra, w której trzeba tworzyć konta – podając mail oraz hasło. Niby nic wielkiego, ale jednak nie powinno to być wymaganiem, a nigdy nie wiadomo, w jakim celu zostaną wykorzystane takie informacje.

Osobiście grałem w grę na iPadzie oraz iPhonie 4 i nie będę ukrywać, że wielkość tabletu zdecydowanie się przydaje i chociaż w Caylusa można spokojnie grać na mniejszym ekranie to mając wybór polecam wybrać wielkość w tym wypadku. Co ważne twórcy nie połakomili się na nasze pieniądze i udostępnili wersję uniwersalną, więc będzie można nawet grać na dwóch urządzeniach jednocześnie, jeśli akurat mamy je pod ręką.

Miło zaskakuje też AI, o które się obawiałem. W zasadzie tydzień wcześniej rozmawiałem jeszcze ze znajomymi programistami, że przeniesienie każdej planszówki na iOSa po prostu nie ma sensu ze względu na właśnie poziom skomplikowania rozgrywki i trudności w implementacji AI, podając właśnie przykład Caylusa. Cieszę się, że Big Daddy’s Creations podołało wyzwaniu na tyle, żebym jeszcze nie rozgryzł moich przeciwników, bo w tym wypadku całkowicie straciłoby to sens. 

Czy warto?

3.99 Euro to dość dużo, ale wszystkie wydane na iOSie planszówki nie należą do tanich, a Caylus to jedna z najlepszych w jaką grałem. Zdaję sobie sprawę, że mogę nie być obiektywny w związku z tym, że spędziłem już pewnie kilkadziesiąt godzin główkując przy wersji „papierowej”, ale wydaniu cyfrowemu naprawdę niewiele można zarzucić. Może tyle, że jeśli macie możliwość to grajcie na iPadzie, bo ogląd planszy to dość ważna sprawa w tego typu zabawie. Poza tym to naprawdę fenomenalnie wykonana robota, aż chce się grać. Pamiętajcie tylko, że to nie jest typowa prosta rozrywka (jak chociażby Ticket to Ride) to prawdziwe wyzwanie dla Waszego umysłu.

Link do aplikacji (wersja uniwersalna).

Do
góry