Cherry Chaser to prosty symulator jednorękiego bandyty

2

Jednoręki bandyta to prosty sposób na rozrywkę i odrobinę hazardu jednocześnie. Automaty te znane są nie tylko z kasyn, ale również i zwykłych miejskich, a nawet wiejskich barów. Nic dziwnego, grający może nawet nie do końca kontaktować, wszak wymaga się od niego jedynie pociągnięcia drążka, a zyski dla właściciela maszyny są spore. Właśnie dlatego powstał taki symulator jak Cherry Chaser – żeby móc pograć w jednorękiego bandytę, nie tracąc przy tym fortuny.

Jak w to się gra?

Zasady gry są oczywiście uzależnione od zasad samego jednorękiego bandyty, wszak jest to symulator. Naszym zadaniem jest po prostu pociąganie za wirtualny drążek, czyli naciskanie przycisku Start i łudzenie się, że trafimy jakiś wynik :)

Trafienie poszczególnej trójki owoców jest różnorodnie punktowane, a wszystko jest widoczne na automacie. Trzy arbuzy to na przykład 100 dolarów, podczas gdy trzy cytryny dają cztery dolary. Dowolna para to zysk równy dwum dolarom. Wygrane pieniądze można przerzucić do wirtualnego portfela lub przeznaczyć na rzecz kolejnego losowania – wtedy kwota jest mnożona.

Na start dostajemy 20 dolarów. Jeden „kredyt” kosztuje jednego dolara. W rzeczywistości z zarobionymi pieniądzmi nie możemy nic zrobić, a jedynie przeznaczyć je na rzecz dalszej gry. Gdy wyzeruje nam się stan konta, dostajemy ponownie kwotę domyślną, bez jakiegokolwiek oczekiwania, co zatraca ducha gry.

Czy warto?

Jeśli lubicie automaty, to jak najbardziej. Nie jest to rewelacyjna gra, ba, wręcz odwrotnie – jest bardzo prosta. Mimo tego podobnie jak w przypadku Pinball Deluxe, możemy tutaj zaoszczędzić na wyjściach do baru czy salonu gier :) Zdobyła uznanie graczy, gdyż jej średnia ocen wynosi 4/5.

Cherry Chaser jest dostępny za darmo, w zamian za co wyświetla reklamę na dole okna gry.


Testowane na telefonie HTC.

Partnerem technologicznym tej sekcji jest firma HTC, która dostarcza redakcji AntyApps sprzęt do testowania aplikacji dla systemów Android i Windows Phone 7.

Do
góry