Clawbert — czy przyjaciół można sobie kupić?

0

Mieliście kiedyś do czynienia z tą maszyną, w której za pomocą joysticka sterujemy szczypcami, by wyciągnąć jak najbardziej wartościowy łup? Najpopularniejsze z pewnością są te, gdzie można wyłowić maskotki, co zawsze sprawdzało się na randce, ale od jakiegoś czasu widuję również takie wypełnione sprzętem elektronicznym. Jednak żeby korzystać z takiej maszyny, by złowić dla siebie przyjaciół? Mam nadzieję, że takie rzeczy tylko w grach, przecież ich nie da się kupić! Clawbert niestety nie miał innego wyjścia, ale my mu w tym pomożemy, prawda?

Zatem, co już wiecie, zabawa opiera się dokładnie na tej samej zasadzie co wspomniana maszyna. Najpierw poznajcie Clawberta, czyli wiszącego jegomościa, bo to on jest sprawcą całego zamieszania. Jego jedynym atrybutem są dwa długie ramiona, którymi będzie chwytał swoich potencjalnych przyjaciół. W dolnej części ekranu znajdziemy panel sterowania, a najbardziej interesują nas joystick oraz przycisk „Grab”. Za pomocą pierwszego sterujemy Clawbertem w prawo i w lewo, a przyciskiem zjeżdżamy na dół po jajko. Z jajek, rzecz jasna, wykluwają się konkretne osobniki, które zbieramy w naszej kolekcji. Czasem w skorupce może być ukryty zestaw monet. Złapane jajko wędruje na panel sterowania, gdzie czeka na wyklucie. Zależnie od tego, czy jajko jest zielone, czy niebieskie, ma nieco inny czas wykluwania. Proces ten możemy przyspieszyć za 10 monet (lub, przy bardziej wartościowych jajkach, nawet za 40). Mamy też możliwość wykupienia kolejnych stanowisk wykluwczych, cena jest jednak wysoka, bo to aż 20 diamentów, które możemy cierpliwie zbierać lub kupić za mikropłatności.

Gdy uda nam się oczyścić maszynę, zaczynamy zabawę od nowa. Jeśli nie zdążymy w ciągu 20 minut, zbiornik tak czy inaczej zresetuje się samodzielnie. Codziennie mamy też do wykonania kilka zadań, które znajdziemy na liście po lewej stronie ekranu. Za wykonanie wszystkich możemy dostać diamenty, monety lub rzadkie okazy przyjaciół. Pieniążki otrzymamy również w prezencie za obejrzenie reklamy. Całą kolekcję możemy oglądać w zakładce „Collection”, którą znajdziemy na panelu sterowania.

Clawbert to bardzo przyjemna gra, jednakże spodziewam się większego zainteresowania wśród dzieci niż wśród dorosłych użytkowników smartfonów. Pastelowa oprawa graficzna zachowana w klimacie kawaii oraz wesoła muzyka na długo utrzymają graczy przed ekranami urządzeń. Ponadto gra rozwija umiejętności motoryczne oraz refleks. Jednak warto już na początku zabawy wyjaśnić pociechom, że to tylko gra, a prawdziwych przyjaciół w rzeczywistym świecie nie można ot tak kupować. Jeśli chodzi o minusy, to przede wszystkim brakuje blokady płatności. Kwoty, jakie możemy wydać w sklepiku, dochodzą nawet do 150 złotych, warto więc mieć dzieciaki na oku podczas zabawy. I jak zwykle brakuje języka polskiego, lecz to można potraktować jako kolejny sposób na naukę nowych angielskich słówek. Clawbert to miły zabijacz czasu dla tych, którzy lubią japońskie klimaty.

Aplikacja dostępna jest za darmo na urządzenia z systemem Android oraz iOS.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry