W Watykanie zaprezentowano właśnie… smart różaniec

0

Gadżety typu „wearables”, czyli zaawansowane technologicznie akcesoria i ubrania stają się coraz popularniejsze. I chociaż zdecydowany prym wiodą opaski i zegarki, co jakiś czas na rynku pojawia się coś niespotykanego. Dziś miała miejsce premiera gadżetu, który nie zmierzy naszych kroków, ale… policzy zmówione „zdrowaśki”. Dobrze czytacie. W Watykanie zaprezentowano właśnie urządzenie o nazwie, „eRosary”, czyli nowoczesny różaniec współpracujący z aplikacją Click to Pray.

Na początku tego roku, przy okazji Światowych Dni Młodzieży, zaprezentowano nową platformę za którą stoi Kościół katolicki. Mowa o Click to Pray, czyli aplikacji pozwalającej łączyć się w modlitwie z innymi użytkownikami serwisu. Mocnym elementem kampanii marketingowej tego tytułu było konto papieża Franciszka. Osoby korzystające z aplikacji mogły odczytywać jego wiadomości w stylu tych na Twitterze lub słuchać krótkich nagrań audio. Twórcy Click to Pray poszli za ciosem i tym razem, naprawdę zaskoczyli świat. Od dziś, aplikacja współpracuje z dedykowanym różańcem, który łączy się z naszym smartfonem i liczy nasze modlitwy.

W tym nadzwyczajnym miesiącu misyjnym, pamiętając, że modlitwa stanowi centrum misji Kościoła, proponujemy Click To Pray eRosary – elektroniczny różaniec, aby nauczyć młodych modlić się o pokój na świecie. Na ostatnich Światowych Dniach Młodzieży Papież poprosił nas, byśmy pomogli młodym modlić się o pokój – powiedział Radiu Watykańskiemu ks. Fornos. – Wiemy, jak bardzo świat potrzebuje dziś pokoju. Podjęliśmy więc różne inicjatywy, a teraz w październiku, miesiącu różańca, wprowadzamy tę nową pomoc, aby młodzi mogli modlić się o pokój w ich cyfrowym świecie. Stosując najbardziej zaawansowaną technologię, uczymy młodych różańca, bo niekiedy nie wiedzą, jak to robić. Jest to różaniec z obrazkami, z audioprzewodnikiem, z pedagogią, która stopniowo wprowadza nas w modlitwę w intencji wielkich wyzwań ludzkości i misji Kościoła.

Konserwatywny Kościół katolicki otwiera się na nowe technologie, które bez wątpienia mogą przyciągnąć do niego młodych ludzi. Czy pomoże w tym elektroniczny różaniec? Nie sądzę. Nie da się jednak ukryć, że jest to dobry chwyt marketingowy, który z całą pewnością zwróci uwagę świata na aplikację Click to Pray i całą inicjatywę wspólnej modlitwy. Nie jestem również przekonany, czy młodzi katolicy skuszą się na ten wyjątkowy gadżet. Jego koszt wynosi około 110 dolarów, czyli około 430 złotych. Nie mam jednak wątpliwości, że wśród chrześcijan znajdą się gadżeciarze. Pierwsze, w stu procentach katolickie urządzenie typu „wearable” na pewno znajdzie swoich fanów. Nie da się zaprzeczyć, że różaniec z elektroniką w środku wygląda naprawdę ładnie. Takiej dbałości o detale i materiały nie powstydziłoby się nawet Apple. Czekam na pierwsze tweety w których użytkownicy różańca będą informować znajomych o ukończonych modlitwach, zamiast treningów na siłowni… ;)

źródło: Vatican News

Do
góry