Clubhouse pozwoli zarobić twórcom. I to bez żadnych prowizji dla siebie!

0

Clubhouse to w ostatnich miesiącach najjaśniejsza gwiazda świata debiutujących mediów społecznościowych i komunikatorów. Co prawda nie wiadomo jeszcze jak długo przyjdzie jej świecić, ale wygląda na to, że twórcy platformy chcą kuć żelazo póki gorące. Nie pamiętam, żeby jakikolwiek serwis tak szybko uruchomił mechanizmy pozwalające zarabiać. Clubhouse wprowadził właśnie system mikropłatności pozwalających zarabiać osobom prowadzącym swoje audycje. Co więcej, 100% przelanych kwot ma trafić do odbiorców. Czy brak prowizji skusi kolejnych influencerów do wykorzystywania Clubhouse w swoich działaniach? O tym przekonamy się pewnie już niedługo.

System płatności będzie stopniowo udostępniany kolejnym użytkownikom Clubhouse. Oznacza to, że jeszcze nie wszyscy będą mogli z niego skorzystać. Do takich rozwiązań przyzwyczaiły nas już duzi gracze. Nowe usługi testowane są na mniejszych, losowo wybieranych grupach odbiorców, a następnie, gdy wszystko jest w porządku uruchamiane dla wszystkich użytkowników. Co ważne, robienie przelewów dla ulubionych „prowadzących” będzie wyjątkowo proste. Wygląda na to, że osoby działające jedynie na Clubhouse, nie będą potrzebowały wsparcia takich serwisów jak Patreon lub Patronite.

Chcąc przesłać pieniądze innemu użytkownikowi Clubhouse, wystarczy wejść na jego profil i kliknąć ikonę z napisem „Send Money”, która jeśli nie jest tam jeszcze dostępna, pojawi się w najbliższej przyszłości. Wybieramy kwotę jaką chcemy wesprzeć danego twórcę i… gotowe. Pierwszej transakcji będzie rzecz jasna towarzyszył proces weryfikacja. Ma ona przyjąć formę przelewu niewielkiej kwoty pieniędzy. Za obsługę płatności odpowiedzialna jest firma Stripe, z usług której korzysta m.in. Booking czy Asos. Sprawdzony operator to bez wątpienia duży atut, jeśli chodzi o budowanie zaufania względem nowej usługi.

Clubhouse bardzo szybko wprowadził możliwość płacenia twórcom za ich treści. Co ważne, nie pobiera za to żadnych dodatkowych opłat. Ten ruch może zachęcić użytkowników do aktywnego korzystania z platformy. Czas jednak pokaże, jak długo utrzyma się taka sytuacja. W dzisiejszych czasach nic nie jest za darmo, więc trudno zakładać, że brak prowizji utrzyma się dożywotnio. Trzeba jednak pamiętać o tym, że konkurencja nie śpi. Discord, Spotify, Facebook i Twitter mają już swoje alternatywne rozwiązania imitujące to, co oferuje Clubhouse. Twórcy innowacyjnej platformy muszą więc robić teraz wszystko, aby utrzymać się na fali.

Do
góry