Combo Crew — jest zabawa, ale i sporo niesmaku [iOS]

0

combo crew

Nie tak dawno pisałem o Gem Fighter, które było bardzo niegrzeczną, moim zdaniem, kopią nie tylko pomysłu na rozgrywkę, ale również wizerunku bohaterów jednej z bijatyk wszechczasów — drugiej odsłony Street Fightera. Zastanawiałem się, dlaczego Capcom nic z tym nie robi, a tu kolejna gra której zestaw bohaterów jest bliźniaczo podobny do tych ze wspomnianej serii. Kiedy jednak nawet nie pokuszono się nawet o zmianę imion zrozumiałem, że tym razem Capcom musi być w pełni świadomy tego, co się dzieje. Ale tak naprawdę ikony japońskiego koncernu nie są tu najważniejsze — sekret tkwi w samej rozgrywce, która nie ma nic wspólnego ani z klasyczną bijatyką jaką jest seria o Ulicznych Wojownikach, ani też wspomnianym układaniem diamentów.

Combo Crew to zamknięte areny, na których nieustannie prowadzone są pojedynki z najróżniejszej maści zbirami. Do wyboru mamy kilkoro bohaterów, którymi zmagamy się ze wszystkimi przeciwnościami i pokazujemy oprychom gdzie jest ich miejsce. Gra działa na zasadzie hord na niewielkich ringach, ale tym co najciekawsze, jest zastosowany schemat sterowania.

cc01

Autorzy nie zdecydowali się na standardowy zestaw wirtualnych przycisków i gałkę analogową, zamiast tego postawili na sterowanie w stu procentach dostosowane do dotykowych ekranów. Skusili się na system gestów, który — choć na początku sam nie mogłem w to uwierzyć — sprawdził się znakomicie. Mazanie po ekranie w miejscu awatara, na którego chcemy się rzucić, do tego inne gesty jeśli chcemy zrobić unik, zaś gdybyśmy w ramach popisów skusili się na efektowne combo, zmuszeni jesteśmy użyć dwóch palców. Może nie brzmi to najlepiej, ale uwierzcie mi, że sprawdza się to znakomicie i gra, jak typowy arcade, potrafi dostarczyć wielu emocji. Szybko jednak okazuje się, że bez techniki i ulepszeń bohaterów się nie obędzie.

cc02

Mikrotransakcje w grze są, podobnie jak zbieractwo lokalnej waluty i konieczność poczynienia zakupów. Z moich obserwacji jednak wynika, że te nie należą do specjalnie agresywnych, co jest ogromnym plusem. Musicie być jednak przygotowani na to, że dojdziecie do momentu, w którym bez grindu albo specjalnej zręczności nie ruszycie dalej. Taka magia modelu free to play, niestety.

cc03

Mam bardzo mieszane uczucia związane z Combo Crew. Z jednej strony to znakomita zabawa, która udowadnia że można zrobić fajną zręcznościówkę z dość złożonym systemem, opierając ją tylko na gestach. Duży niesmak pozostawiają wspomniane mikrotransakcje oraz sławni bohaterowie dostępni jedynie w sklepiku, bez zakupów zapomnijcie o wcieleniu się w Blankę, Ryu, Viewful Joe czy gościa z zupełnie innej bajki jakim jest Lester z Another World. Gra dostępna jest w AppStorze w wersji uniwersalnej i przyjdzie za nią zapłacić blisko dwa dolary.

trojka plusqrcode (15)  AppStore

Do
góry