Confide: komunikator do przekazywania tajemnic

0

Zrzut ekranu 2016-03-31 o 16.29.27

Pamiętacie Inspektora Gadżeta i jego roztargnionego szefa, który w każdym jednym odcinku zapominał, że „kartka za pięć sekund ulegnie samozniszczeniu”? Chodziło oczywiście zawsze o ściśle tajną kartkę z wypisanym zadaniem do wykonania na każdy epizod, którą najbezpieczniej było zniszczyć zanim trafi w niepowołane ręce (zwłaszcza Tego, Który Zawsze Głaskał Kota). Kto z nas nie marzył skrycie o narzędziu, dzięki któremu list o nowej szkolnej miłości lub ściąga ulegać będzie samospaleniu, samopodarciu czy jeszcze innemu samobójstwu? Dziś, po latach, mamy szansę pobawić się w Wielką Tajemnicę, a wszystko za sprawą aplikacji Confide.

Zabawa rozpoczyna się od zsynchronizowania się ze skrzynką mailową, można też podać numer telefonu, choć nie jest to konieczne. Jak to bywa w przypadku aplikacji komunikatorów, druga strona również musi pobrać program. Zanim przejdziemy do pełni praw korzystania, będziemy musieli potwierdzić naszą tożsamość przez maila, a potem możemy przestudiować kilkuslajdowy tutorial. Ten etap również można pominąć, bo przez kilka pierwszych razów i tak towarzyszy nam „łapka” pokazująca, co należy zrobić.

Zrzut ekranu 2016-03-31 o 16.28.59

A robić będziemy niewiele. Jeśli jesteśmy osobą, która wysyła szyfrowaną wiadomość, wystarczy wpisać jej treść (albo wkleić zdjęcie czy obrazek), a następnie wybrać odbiorcę spośród listy znajomych używających aplikacji lub naszych kontaktów zapisanych w książce telefonicznej. Natomiast w przypadku, gdy przyjmujemy rolę odbiorcy, to trzeba przeciągnąć palcem od samej góry ekranu, by litery pokazały się na ekranie. Tak naprawdę to szyfrowanie jest zbyt dużym słowem na to, jak przekazywane są wiadomości. Wyrazy są po prostu przykryte szarymi prostokątami, które, po ruchu naszego palca, odsłaniają się, by przykryć słowa znowu, gdy palca oderwiemy od ekranu. Gdy użyjemy strzałki „wstecz”, figury spadną, a wiadomość zniknie na zawsze.

Zrzut ekranu 2016-03-31 o 16.28.21

Cóż, muszę przyznać, że czuję się nieco rozczarowana. W opisie aplikacji wygląda ona zupełnie inaczej, a ja wyobrażałam ją sobie jako komunikator z wieloma możliwościami szyfrowania wiadomości. Tymczasem mój wewnętrzny szpieg musi zadowolić się zwykłym ukryciem słów pod szarym polem; może rzeczywiście jest nikła szansza na to, że ktoś poza nami odczyta wiadomość, ale zabawa i radość przyjmują znacznie mniejsze rozmiary, aniżeli podejrzewałam… Programem można się przez chwilę pobawić, tym bardziej, że od strony graficznej wygląda bardzo dobrze, jednak na dłuższą metę nie wnosi nic awangardowego do codziennej komunikacji.

Aplikacja dostępna jest za darmo na urządzenia z systemem Android oraz iOS.

Ocena autora

Ocena 4-
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry